usb

Wybudzanie linux'a ze stanu uśpienia za sprawą myszy

Parę dni temu na jednych z forów, które czasem odwiedzam, pojawił się wątek dotyczący problemu jaki może nieść ze sobą budzenie linux'a ze stanu uśpienia/wstrzymania (Suspend to RAM, STR) za sprawą myszy. O ile w przypadku klawiatury sprawa wybudzania komputera zdaje się być dość oczywista, to w przypadku tego małego gryzonia już niekoniecznie, bo wystarczy lekko mysz przemieścić po blacie stołu czy innego biurka i system się nam wybudzi. Część komputerów ma stosowne opcje w BIOS/UEFI i można za ich sprawą skonfigurować to jakie urządzenia będą mieć możliwość wybudzania systemu. Niekiedy jednak, opcje w BIOS są tak ubogie, że nie mamy możliwości skonfigurowania tego aspektu pracy naszej maszyny. Trzeba zatem w nieco inny sposób podejść do tego zagadnienia. Na necie można się spotkać z radami odnośnie zapisu pliku /proc/acpi/wakeup przez przesłanie do niego czteroznakowych kodów, np. EHC1 czy USB1 . Takie rozwiązanie może nieść ze sobą negatywne konsekwencje i powinno się go unikać. Lepszym rozwiązaniem jest napisanie reguły dla UDEV'a dla konkretnego urządzenia, gdzie będziemy mogli łatwo sterować (przez plik power/wakeup ) tym czy dane urządzenie ma mieć możliwość wybudzania systemu czy też nie.

Montowanie dysków jako zwykły użytkownik z UDisks i PolicyKit

Jeszcze nie tak dawno temu przeciętnej klasy desktop był wyposażony w pojedynczy i do tego niewielkiej pojemności dysk twardy, który był w stanie pomieścić wszystkie pliki swojego właściciela. Obecnie jednak większość maszyn ma tych nośników już kilka. Mowa tutaj nie tylko o dyskach systemowych, które są fizycznie na stałe zamontowane w komputerze ale również o tych wszystkich urządzeniach, które można podłączyć do portu USB. Polityka linux'a wymusza, by wszystkie nośniki pamięci masowej (HDD, SSD, pendrive czy też karty SD) były montowane w systemie jedynie przez użytkowników posiadających uprawnienia administratora. Domyślnie taki przywilej ma jedynie root. Zatem by uzyskać dostęp do danych na takim zewnętrznym nośniku musimy logować się na root'a. Jakby nie patrzeć ma to swoje plusy patrząc z perspektywy bezpieczeństwa, niemniej jednak czy naprawdę potrzebny nam jest root do wgrania czegoś na nasz ulubiony pendrive? Widać nie tylko ja zadawałem sobie takie pytanie i ktoś postanowił stworzyć narzędzie UDisks (lub jego nowszą wersję UDisks2), które za pomocą mechanizmu PolicyKit (zwanym też PolKit) jest w stanie nadać stosowne uprawnienia konkretnym użytkownikom systemu, przez co można określić zespół akcji, które będą oni w stanie przeprowadzić bez potrzeby podawania hasła, np. montowanie czy odmontowanie zasobu. Postanowiłem zatem zobaczyć jak ten duet sobie radzi na moim Debianie przy tradycyjnym użytkowaniu systemu i ocenić jego stopień przydatności.

Jak przy pomocy USBguard zabezpieczyć porty USB przed złośliwymi urządzeniami

Ostatnio na Niebezpieczniku pojawił się artykuł na temat niezbyt przyjaznych urządzeń podłączanych do komputera za sprawą portów USB (opisanych na przykładzie niepozornego przewodu) i tego jaką szkodę tego typu hardware może nam wyrządzić w systemie. Ataki z wykorzystaniem podstawionych urządzeń zadziałają nawet na linux, choć pewnie cała masa użytkowników wyznaje jeszcze mit, że ich komputer jest bezpieczny, bo przecie używają alternatywnego systemu operacyjnego, który jest OpenSource i za priorytet obrał sobie szeroko rozumiane bezpieczeństwo. Niestety nie jest tak różowo jakby mogło się co niektórym wydawać ale można ten stan rzeczy naturalnie zmienić i nie trzeba przy tym rekompilować kernela z zamiarem wyłączenia obsługi modułu USB, co ten opisany w podlinkowanym artykule atak oczywiście by również powstrzymało. Zamiast tego możemy zainstalować sobie narzędzie usbguard i przy jego pomocy skonfigurować politykę podłączanych do portów USB urządzeń.

Recenzja: Gigabitowy adapter Ethernet na USB UE300 od TP-LINK

Jakiś czas temu opisywałem kartę sieciową na USB UE200 od TP-LINK. Taki adapter jest bardzo przydatny w momencie, gdy nie posiadamy z jakiegoś powodu standardowej karty sieciowej, tak by za jej sprawą przewodowo połączyć komputer do domowej sieci. Jeden z moich komputerów cierpi właśnie na tego typu przypadłość z powodu jakiegoś bliżej nieznanego mi uszkodzenia jego wbudowanej karty sieciowej. Generalnie rzecz biorąc w ofercie TP-LINK poza tym wspomnianym UE200 jest także dostępny adapter UE300, który różni się głównie tym, że ma gigabitowy port Ethernet oraz karta jest na USB 3.0. Jako, że jestem w posiadaniu adaptera UE300, to postanowiłem sprawdzić jak (i czy w ogóle) jest rozpoznawany przez system z rodziny linux, a konkretnie na dystrybucji Debian, której używam na co dzień.

Konsola szeregowa, adapter USB-UART i uszkodzony router TP-LINK

Każdy z nas słyszał o alternatywnym firmware na bezprzewodowe routery WiFi. Mam tutaj na myśli oczywiście OpenWRT/LEDE oraz jego GUI Gargoyle i LUCI. Przy zabawach z takim oprogramowaniem bardzo łatwo jest uszkodzić router w sytuacji, gdy tak na dobrą sprawę nie wiemy co robimy. Mi się jeszcze nie zdarzyło ubić żadnej z moich maszyn, a mam ich kilka. Problem w tym, że tak naprawdę nie wiem jak wygląda proces odzyskiwania routera w przypadku zaistnienia takiego złego scenariusza. Dlatego też postanowiłem zainicjować zdarzenie, które doprowadziło do ubicia systemu w moim TL-WR1043ND V2 od TP-LINK. Co zrobić w takim przypadku, gdy system routera nie chce wystartować, a na obudowie diody sygnalizują nieprawidłową pracę urządzenia? W takiej sytuacji będziemy musieli rozebrać sprzęt i podłączyć się do portu szeregowego na PCB za pomocą adaptera USB-UART, najlepiej na układzie CP2102, który bez problemu działa pod linux. Ten artykuł nie powstałby (tak szybko), gdyby nie pomoc ze strony @Heinz.

Recenzja: Karta sieciowa Ethernet na USB UE200 od TP-LINK

Czasami bardzo dziwne rzeczy mogą się przytrafić naszym komputerom. Kilka tygodni temu, z niewiadomych przyczyn port ethernet w moim laptopie zwyczajnie zamarł. Linux go nie rozpoznaje i nie da rady za jego pośrednictwem podłączyć się do sieci. Można oczywiście skorzystać z WiFi ale w pewnych sytuacjach ta opcja odpada i zostaje nam jedynie łącze przewodowe. Tak się składa, że mam na wyposażeniu adapter UE200 od TP-LINK. Jest to karta sieciowa mająca z jednej strony gniazdko ethernet, z drugiej zaś złącze USB, dzięki któremu łatwo tę kartę można podłączyć do komputera. Pytanie tylko jak taka sieciówka na USB zachowa się pod linux'em. W tym wpisie obadamy sobie właśnie tę kwestię.

Recenzja: Aktywny HUB USB 3.0 UH720 od TP-LINK

Nasze potrzeby są zawsze nieograniczone i raczej nigdy nie uda się nam ich zaspokoić. Weźmy sobie dla przykładu urządzenia, które można podpiąć do komputera. Obecnie mamy całą masę sprzętu, a nasz PC, laptop czy router ma skończoną i często też bardzo niewielką ilość portów USB. Problematyczne może być zatem podłączenie do komputera w tym samym czasie kamer, pendrive, dysków, telefonów/smartfonów, mp3player'ów, drukarek, myszy czy klawiatury. Można oczywiście wyciągać z gniazdek jedne urządzenia, by zrobić miejsce dla innych ale istnieje przecie taki wynalazek jak HUB USB, który umożliwiają nam podłączone kilku urządzeń do jednego portu USB. Jakość tych HUB'ów oraz ich właściwości są różne i w tym wpisie zobaczymy co ma nam do zaoferowaniaHUB USB 3.0 UH720od TP-LINK

Sterowniki dla karty WiFi Archer T1U (mt7610u_sta)

Dziś postanowiłem się wziąć za ostatnią kartę WiFi, którą podesłał mi TP-LINK. Jest to nano adapter Archer T1U V1 na czipie MediaTek MT7610U identyfikowany w systemie jako idVendor=2357 , idProduct=0105 . Na opakowaniu pisało, że ta karta działa na linux'ach ale oczywiście w przypadku mojego Debiana, ten adapter nie został w ogóle wykryty. Winą są zbyt stare sterowniki, które nie zostały zaktualizowane przez MediaTek od 2013 roku. TP-Link może i ma u siebie na stronie nieco nowszą wersję sterowników, bo z 2015 roku ale nie udało mi się za ich sprawą zbudować poprawnie modułu mt7610u_sta na kernelu 4.6 . Na szczęście mamy jedną alternatywę, która pomoże nam jako tako wybrnąć z tej sytuacji.

Sterowniki do karty TP-LINK TL-WN823N (8192eu)

Systemy operacyjne nie są w stanie wejść w interakcję ze sprzętem, do którego nie posiadają sterowników. Linux już od dość dawna żyje sobie wśród nas i coraz bardziej pcha się na desktopy. Niemniej jednak producenci tych wszystkich urządzeń niechętnie wypuszczają sterowniki dla alternatywnych systemów. Ostatnio próbowałem uruchomić adapter TL-WN823N V2 od firmy TP-LINK. Na opakowaniu widnieje napis sugerujący, że ta karta działa pod linux'em. Rzeczywistość jednak okazała się zupełnie inna. Mianowicie, mój Debian w ogóle nie rozpoznał tej karty. Jedyne informacje jakie mi zwrócił to nazwę producenta czipu, którym okazał się być Realtek , oraz idVendor=2357 i idProduct=0109 . Sterowników dostępnych na stronie TP-LINK'a nie szło zbudować na obecnym kernelu 4.6 . Trzeba było zatem poszukać innej alternatywy. Na szczęście udało się znaleźć moduł 8192eu (rtl8192eu), który się skompilował i zainstalował bez problemu. Karta TL-WN823N V2 została wykryta i działa. W tym wpisie zostanie pokazany proces kompilacji tego modułu.

Jak zwiększyć prędkość zapisu w urządzeniach USB

Przeglądając sobie FAQ dotyczący urządzeń USB natknąłem się na punkt, który opisywał parametr max_sectors . Niby nic wielkiego, w linux'ie jest przecie pełno przeróżnych opcji, przy pomocy których jesteśmy w stanie zmienić szereg aspektów pracy naszego systemu operacyjnego. Rzecz w tym, że parametr max_sectors potrafi nawet dość znacznie poprawić wydajność urządzeń USB, w tym tych wszystkich pendrive'ach, w których prędkość zapisu pozostawia wiele do życzenia. W tym wpisie postaramy się nieco dostosować ten parametr, tak by przyśpieszyć transfer kopiowanych plików.