wifi

Jak załadować firmware karty WiFi przed initrd/initramfs

Każdy kto ma laptopa wyposażonego w kartę WiFi, czy też ogólnie komputer posiadający bezprzewodową sieciówkę, ten prawdopodobnie spotkał się z błędem podobnym do tego: Direct firmware load for iwlwifi-6000g2a-6.ucode failed with error -2 . W tym przypadku sprawa dotyczyła karty Intel Corporation Centrino Advanced-N 6205 [Taylor Peak] działającej w oparciu o moduł kernela iwlwifi . W takich przypadkach zwykle wystarczy zainstalować firmware od określonego modułu i po kłopocie. No i faktycznie w Debianie jest dostępny pakiet firmware-iwlwifi , który zawiera ten potrzebny plik iwlwifi-6000g2a-6.ucode . Problem jednak w tym, że instalacja paczki z firmware niekoniecznie może nam pomóc. Ten powyższy przykład nie jest odosobniony i czasami pliki z firmware muszą być dostępne w chwili ładowania kernela do pamięci RAM czy też na etapie initramfs/initrd. W takim przypadku zainstalowanie paczki z firmware w naszym linux'ie nic nam nie da, bo pliki rezydują na niezamontowanym jeszcze dysku. Jak zatem wybrnąć z tej wydawać by się było patowej sytuacji?

Jak zmienić hostname w telefonie z Androidem

Przeglądając ostatnio listę sprzętów podłączonych do mojego routera WiFi, zauważyłem, że niektóre pozycje na niej w polu z hostname mają coś na wzór android-4c52c33baae0b4fa . Pierwsza część nazwy tego hosta wskazuje na system operacyjny, a drugi kawałek to unikalny numerek ID. Nie jestem zbytnio fanem rozgłaszania takich informacji publicznie, bo mogą one ułatwić ewentualne ataki, oraz też identyfikują jednoznacznie dane urządzenie (osobną kwestią jest adres MAC karty sieciowej). Ponadto, mając w sieci wiele mobilnych urządzeń, ciężko jest czasem połapać się który telefon ma przypisany konkretny adres IP (bez patrzenia w ustawienia telefonu). Z reguły na linux'owym desktopie czy laptopie zmiana hostname jest stosunkowo łatwym zadaniem ale w przypadku smartfona z Androidem ten zabieg okazał się niezmiernie trudnym procesem. Jak zatem zmienić hostname telefonu, by można było mu przypisać jakaś w miarę ludzką nazwę?

Wifi Roaming Fix i SWIFI, czyli roaming w smartfonie

Ostatnimi czasy coraz więcej sieci domowych zaczyna być wyposażanych w sprzęt umożliwiający połączenie bezprzewodowe. Router WiFi ma już chyba znaczna większość z nas ale nie są to jedyne urządzenia, które są w stanie świadczyć bezprzewodowe usługi sieciowe. Im większy dystans dzieli odbiornik od nadajnika lub też im więcej przeszkód stoi na bezpośredniej drodze komunikacji, tym sygnał ulega większej degradacji. Zwykle w takiej sytuacji dokupujemy drugi router WiFi, ewentualnie prosty AP, wzmacniacz sygnału WiFi czy też ekstendery powerline (PLC). Wszystko po to, by jakoś przyzwoicie pokryć sygnałem całą przestrzeń użytkową naszego domu czy też miejsc, w których spędzamy wolny czas. Każde takie urządzenie realizuje połączenie WiFi mniej więcej w ten sam sposób, tj. zestawia punkt dostępu, do którego podłączamy komputer albo smartfona. O ile w przypadku desktopów czy laptopów przełączanie się między tymi AP w zależności od siły sygnału nie stanowi większego problemu, o tyle w przypadku smartfonów z Androidem nie jest już tak różowo, bo przełączenie następuje jedynie przy całkowitej utracie sygnału z AP. Takiej sytuacji można zaradzić ale trzeba posiłkować się dodatkowymi aplikacjami. W poniższym artykule zostaną opisane dwa takie programiki: SWIFI i Wifi Roaming Fix.

Udostępnianie LTE/3G ze smartfona przez router OpenWRT (tethering)

Przeglądając forum eko.one.pl natrafiłem ciekawy problem, nad którym też się zastanawiałem jakiś czas temu. Chodzi o udostępnienie internetu komórkowego (LTE/3G) komputerom w domowej sieci za pomocą smartfona (tzw. tethering). W takiej sytuacji, w przypadku problemów z lokalnym dostawcą internetu moglibyśmy przepiąć wszystkie komputery na internet świadczony przez operatora GSM, z którego korzystamy. Z reguły standardowy firmware routerów WiFi nie pozwala na tego typu rozwiązania. Niemniej jednak, mając do dyspozycji router z OpenWRT można spróbować połączyć go z naszym smartfonem udostępniając sieci lokalnej internet LTE/3G. W tym artykule zostanie przedstawione tego typu rozwiązanie przy wykorzystaniu routera Archer C7 v2 od TP-LINK oraz smartfona Neffos C5, również od TP-LINK. Na routerze zaś jest wgrana najnowsza stabilna wersja OpenWRT (Chaos Calmer). Sprawdzimy sobie jak takie rozwiązanie wygląda oraz sprawuje się w praktyce i czy jest ono w ogóle godne jakiegoś większego zainteresowania.

Mostek eth0 + wlan0 z bridge-utils i wpa_supplicant

Posiadając w komputerze kilka interfejsów sieciowych, prędzej czy później dostrzeżemy wady jakie niesie ze sobą konfiguracja wszystkich posiadanych kart sieciowych. Skonfigurowanie szeregu interfejsów przewodowych nie stanowi raczej większego wyzwania. Można je spiąć w jeden za pomocą bonding'u czy też konfigurując wirtualny interfejs mostka (bridge). A co w przypadku bezprzewodowych interfejsów? Tu również możemy skonfigurować interfejs bond0 lub też podpiąć interfejs wlan0 pod mostek. Jako, że bonding już opisywałem, to w tym artykule zajmiemy się mostkowaniem interfejsu przewodowego i bezprzewodowego, które zwykle dostępne są w naszych laptopach. Ten proces zostanie opisany w oparciu o dystrybucję linux'a Debian i skontrastujemy go sobie z w/w bonding'iem.

Recenzja: Router Archer C2600 od TP-LINK

Któż z nas nie ma gdzieś koło swojego domowego ogniska takiego małego urządzenia z antenami, które nic tylko sobie leży gdzieś na półce i od czasu do czasu tylko mignie do nas swoimi diodami? Mowa oczywiście o routerach WiFi, które można powoli chyba zacząć traktować jak nowych członków naszej rodziny. Te elektroniczne stworzenia są tak bardzo użyteczne, że wielu z nas już sobie życia bez nich nie wyobraża. Technologia bezprzewodowej łączności rozwija się bardzo prężnie i, gdy niecałe dwa lata temu sprawiłem sobie mój pierwszy router WiFi (model TL-WR1043ND v2), to myślałem, że wystarczy mi on na jakiś dłuższy czas. Wtedy 450 mbit/s w paśmie 2,4 GHz to były naprawdę przyzwoite osiągi, przynajmniej teoretycznie rzecz ujmując. Od tamtego czasu bardzo dużo się zmieniło w kwestii WiFi, nie tylko pod względem przepustowości ale także technologii, które znajdują zastosowanie w tym bezprzewodowym wymiarze otaczającej nas rzeczywistości. Tak się składa, że mam jedno z tych bardziej zaawansowanych urządzeń i postanowiłem sobie je dokładnie obadać. Jest to router Archer C2600 od TP-LINK, który ma być zdolny przesłać sygnał po WiFi z prędkością 800 mbit/s w paśmie 2,4 GHz i 1733 mbit/s w paśmie 5 GHz, także zobaczmy co to jest za maszyna.

Jak skonfigurować roaming WiFi z wpa_supplicant w linux'ie

Bezprzewodowe sieci WiFi są wszędzie. Wystarczy tylko przejść się kawałek po okolicy i przeskanować eter, a sami zobaczymy, że wynik takiego skanowania zidentyfikuje nam całą masę domowych nadajników. Oczywiście do większości z nich raczej nigdy nie będziemy mieć dostępu ale są wśród nich takie AP, do których zwykliśmy się logować. Niekoniecznie te AP muszą należeć do naszej własnej domowej sieci WiFi. Mogą to być, np. firmowe hotspoty. Nawet jeśli ograniczymy się tylko do naszego domu, to gdy ten jest nieco większy, to prawdopodobnie jeden bezprzewodowy router nie wystarczy, by pokryć zasięgiem całą dostępną przestrzeń użytkową. Będziemy musieli dokupić drugi router, czy jakiś wzmacniacz sygnału. Być może też zdecydujemy się na transmitery sieciowe (powerline). Jest cała masa urządzeń, które mogą nam pomóc rozwiązać problem słabego zasięgu. To co zwykle łączy te urządzenia, to fakt, że wszystkie z nich zawierają dodatkowy AP, który trzeba skonfigurować. Pojawia się zatem problem przełączania między tymi punktami dostępowymi. Można sobie z tym poradzić konfigurując roaming. W takiej sytuacji przełączanie między sieciami będzie następowało automatycznie, szybko i bez naszego udziału. W linux'ach roaming można włączyć przy pomocy narzędzia wpa_supplicant i w tym artykule zobaczymy jak tego dokonać.

Debian: Profilowanie sieci z guessnet, ifplugd i wpasupplicant

Kilka dni temu na forum dug.net.pl pojawił się ciekawy wątek dotyczący problemu skonfigurowania profilowanych sieci. Chodzi o to, że praktycznie każdy z nas jest po części w jakiś sposób mobilny i zabiera laptopa ze sobą w dziwne miejsca. Sieci w tych lokalizacjach mogą cechować się różnym poziomem bezpieczeństwa. Dlatego też zamiast korzystać z jednej konfiguracji sieci na linux'ie, można stworzyć szereg profili i w oparciu o nie dostosować sobie połączenie sieciowe. W tym artykule spróbujemy zaimplementować takie rozwiązanie na Debianie wyposażonym w menadżer okien Openbox. W skrócie stworzymy automat, który będzie nam działał w oparciu o pakiety guessnet, ifplugd oraz wpasupplicant. Cała konfiguracja zaś sprowadzać się będzie jedynie do edycji plików /etc/network/interfaces oraz /etc/wpa_supplicant/wpa_supplicant.conf .

Niniejszy artykuł został nieco przerobiony po fazach eksperymentów. Przede wszystkim, zrezygnowałem z zaprzęgania guessnet do rozpoznawania sieci WiFi i aplikowania roamingu. Zamiast tego zostały wykorzystane natywne rozwiązania roamingowe oferowane przez wpa_supplicant . Zaowocowało to uproszczeniem całej konfiguracji, co przełożyło się na wyeliminowanie pewnych błędów.

Metryki tras interfejsów eth0 i wlan0 w laptopie (metric)

W obecnych czasach posiadanie komputera, który dysponuje kilkoma interfejsami sieciowymi nie jest niczym niezwykłym. Praktycznie każdy laptop posiada już na pokładzie co najmniej jedną kartę WiFi i minimum jeden port ethernet. W efekcie czego jesteśmy w stanie podłączyć się do sieci zarówno przewodowo jak i bezprzewodowo. Problem jednak pojawia się w momencie, gdy chcemy wykorzystywać oba te interfejsy, z tym, że dysponujemy jedynie niezbyt zaawansowanym menadżerem okien Openbox. Takie środowiska zwykle nie mają na pokładzie automatów pokroju Network Manager, przez co bardziej zaawansowana konfiguracja sieci może być dość skomplikowana. Do tej pory wykorzystywałem interfejs bond0, by mieć możliwość łatwego przełączania się miedzy sieciami. Istnieje inny sposób konfiguracji interfejsów eth0 i wlan0 w pliku /etc/network/interfaces tak, by działały one nam równolegle i nie powodowały problemów z połączeniem, a wszystko za sprawą opcji metric .

Recenzja: Przenośny router 3G/4G TL-MR3020 od TP-LINK

Coraz więcej użytkowników migruje od lokalnych providerów internetowych na technologię LTE, która zapewnia nam połączenie z siecią globalną niezależnie od naszej fizycznej lokalizacji. Do obsługi LTE potrzebny jest odpowiedni modem lub router WiFi, który już ma taki modem wbudowany. Jeśli posiadamy modem LTE, to może się pojawić problem z udostępnianiem połączenia, np. w sieci domowej. Jakby nie patrzeć taki modem jest przeznaczony na jedno urządzenie. Oczywiście w dalszym ciągu możemy przerobić nasz router WiFi i dodać do niego obsługę modemów LTE ale takie rozwiązanie wymaga firmware OpenWRT/LEDE. Istnieje prostsza alternatywa, która, można by rzec, działa OOTB i nie trzeba się zbytnio wysilać przy jej implementacji. Musimy jednak posiadać odpowiednie urządzenie. W tym artykule obadamy sobie przenośny router 3G/4G TL-MR3020 od TP-LINK.