wifi

Recenzja: Transmitery sieciowe TL-WPA4226T KIT od TP-LINK

Wszystkim nam jest znany problem z niewielkim zasięgiem bezprzewodowych sieci WiFi. Nierzadko bywa też tak, że sygnał z routera nie może się przebić przez grube ściany naszego domu, czy też większego mieszkania. W takiej sytuacji szereg osób próbuje przestawiać router w bardziej dogodne miejsce, by pokryć zasięgiem całą przestrzeń użytkową. Nie zawsze tego typu rozwiązanie jest jednak możliwe. Ci bardziej majętni użytkownicy dokupują drugi router i spinają oba urządzenia mostem bezprzewodowym WDS. O ile takie rozwiązanie może nam pomóc, to trzeba wziąć pod uwagę fakt, że punkty dostępowe (AP) muszą być w swoim zasięgu oraz muszą wysyłać i odbierać dane, zatem użytkowa przepustowość sieci WiFi spadnie nam dwukrotnie. Gdy do tego w grę wejdą nam jeszcze zakłócenia generowane przez inne sieci w okolicy, to efekty mogą być niezbyt zadowalające. Poza tym, trzeba mieć również na uwadze kompatybilność protokołu WDS, bo różni producenci inaczej go implementują. By rozwiązać ten cały problem zasięgu w sieciach bezprzewodowych, możemy pokusić się o zakup czegoś, co nazywa się transmiter sieciowy (ekstender powerline). Te urządzenia są w stanie "przebić się przez każdą ścianę" i zapewnić nam połączenie z routerem WiFi na dystansie nawet do 300 metrów. Jak to możliwe? W tym artykule odpowiemy na to pytanie testując jeden z ekstenderów powerline TL-WPA4226T KIT (AV500) od TP-LINK'a.

Recenzja: Antena TL-ANT2408C (8dBi, 2,4GHz) od TP-LINK

Jako użytkownik alternatywnych systemów operacyjnych wiem, że nie łatwo o sprzęt, który po podłączeniu do komputera działa OOTB. Niemniej jednak, na rynku jest sporo urządzeń, które są w stanie działać pod linux'em nawet dość przyzwoicie, z tym, że trzeba pierw się naprawdę wysilić, by je znaleźć. Tak było w przypadku adaptera WiFi TL-WN722N od TP-LINK, który jest już ze mną kilka lat. Nie miałem z nim problemów na swoim Debianie i praktycznie nie mam mu nic do zarzucenia. No może za wyjątkiem bardzo przeciętnego zasięgu, choć ta karta dysponuje zewnętrzną anteną 4 dBi. Postanowiłem zatem rozejrzeć się za nieco większymi antenami w celu wyeliminowania problemów z zasięgiem. W ofercie TP-LINK'a była antena TL-ANT2408C (8 dBi, 2,4 GHz), to pomyślałem, że przetestują ją i sprawdzę czy problem słabego zasięgu zostanie w końcu wyeliminowany.

Transmiter sieciowy i jego panel admina pod linux'em

Bawię się ostatnio trochę transmiterem sieciowym (powerline ekstender). Konkretnie jest to zestaw TL-WPA4226T KIT (AV500) od TP-LINK. Same urządzenia działają przyzwoicie i realizują powierzane im funkcje w sposób bardzo zadowalający ale był jeden problem, który mi nie dawał spokoju. Do tych ekstenderów jest dołączona płytka. Na płytce są aplikacje, które umożliwiają konfigurację tych transmiterów sieciowych. Te programiki nie mają wersji dla linux'a. Nasunęło mi się zatem pytanie: to jak mam niby te transmitery skonfigurować pod tym systemem operacyjny? Niby one działają OOTB ale w przypadku bezprzewodowego routera WiFi z alternatywnym firmware OpenWRT/LEDE na pokładzie występuje kolizja adresów IP. Zarówno ekstendery jak i router roszczą sobie prawo do adresu 192.168.1.1 . Panel admina takich transmiterów umożliwia zmianę tego adresu, tylko nie mamy jak się do niego dobrać z poziomu linux'a. W tym artykule postaramy się rozwiązać problem kolizji adresów IP i skonfigurujemy nasz transmiter tak, by miał inny adres.

Recenzja: Karta WiFi TP-LINK Archer T1U

Ostatnio recenzowałem dwie bezprzewodowe karty WiFi w standardzie mini/mikro, które podesłał mi TP-LINK. W zestawie był jeszcze jeden adapter, a konkretnie chodzi o kartę Archer T1U. Jest ona bardzo podobna do TL-WN725N, przynajmniej pod względem wizualnym. To co odróżnia od siebie te dwa adaptery, to pasmo, w którym mogą pracować oraz oczywiście prędkość transferu. Archer T1U działa w 5 GHz (standard AC) i teoretycznie może pochwalić się prędkością do 433 mbit/s. Zobaczmy zatem jak on spisze się w przypadku linux'ów.

Sterowniki dla karty WiFi Archer T1U (mt7610u_sta)

Dziś postanowiłem się wziąć za ostatnią kartę WiFi, którą podesłał mi TP-LINK. Jest to nano adapter Archer T1U V1 na czipie MediaTek MT7610U identyfikowany w systemie jako idVendor=2357 , idProduct=0105 . Na opakowaniu pisało, że ta karta działa na linux'ach ale oczywiście w przypadku mojego Debiana, ten adapter nie został w ogóle wykryty. Winą są zbyt stare sterowniki, które nie zostały zaktualizowane przez MediaTek od 2013 roku. TP-Link może i ma u siebie na stronie nieco nowszą wersję sterowników, bo z 2015 roku ale nie udało mi się za ich sprawą zbudować poprawnie modułu mt7610u_sta na kernelu 4.6 . Na szczęście mamy jedną alternatywę, która pomoże nam jako tako wybrnąć z tej sytuacji.

Recenzja: Karta WiFi TP-LINK TL-WN823N

Jako mobilny osobnik wiem jak ważne są niewielkie rozmiary sprzętu, na którym przyjdzie mi operować gdzieś poza miejscem mojego zamieszkania. Wielkość urządzeń ma zatem dla mnie ogromne znaczenie. Nikogo raczej nie trzeba przekonywać, że wraz z miniaturyzacją sprzętu, maleje również jego funkcjonalność. Idealne urządzenie to takie, które ma na tyle małe wymiary, by za ich sprawą nie ucierpiały wszystkie te niezbędne nam dobrodziejstwa oferowane przez nowe technologie. Bez internetu w obecnych czasach ani rusz, zatem potrzebne nam są różnego rodzaju adaptery i karty WiFi umożliwiające naszym komputerom bezprzewodowe połączenie sieciowe. Jest cała masa urządzeń, które moglibyśmy podłączyć do naszych laptopów ale nie wszystkie z nich mają na tyle małe wymiary, by ich zastosowanie było dla nas iście komfortowe. TP-LINK dysponuje w swojej ofercie kilkoma bezprzewodowymi kartami sieciowymi w standardzie micro/mini. W tym wpisie zobaczymy jak na linux'ie będzie sprawował się mini adapter TL-WN823N.

Sterowniki do karty TP-LINK TL-WN823N (8192eu)

Systemy operacyjne nie są w stanie wejść w interakcję ze sprzętem, do którego nie posiadają sterowników. Linux już od dość dawna żyje sobie wśród nas i coraz bardziej pcha się na desktopy. Niemniej jednak producenci tych wszystkich urządzeń niechętnie wypuszczają sterowniki dla alternatywnych systemów. Ostatnio próbowałem uruchomić adapter TL-WN823N V2 od firmy TP-LINK. Na opakowaniu widnieje napis sugerujący, że ta karta działa pod linux'em. Rzeczywistość jednak okazała się zupełnie inna. Mianowicie, mój Debian w ogóle nie rozpoznał tej karty. Jedyne informacje jakie mi zwrócił to nazwę producenta czipu, którym okazał się być Realtek , oraz idVendor=2357 i idProduct=0109 . Sterowników dostępnych na stronie TP-LINK'a nie szło zbudować na obecnym kernelu 4.6 . Trzeba było zatem poszukać innej alternatywy. Na szczęście udało się znaleźć moduł 8192eu (rtl8192eu), który się skompilował i zainstalował bez problemu. Karta TL-WN823N V2 została wykryta i działa. W tym wpisie zostanie pokazany proces kompilacji tego modułu.

Recenzja: Karta WiFi TP-LINK TL-WN725N (r8188eu)

Świat ciągle idzie do przodu i oferuje nam coraz to nowsze rozwiązania, które są w większym stopniu dostosowane do naszych potrzeb. Mobilność w obecnych czasach to podstawa. Niekoniecznie jednak musimy upychać naszą wirtualną rzeczywistość w urządzeniu wielkości smartfona. Może takie rozwiązanie idealnie nadaje się dla osób podróżujących ale też nic nie stoi na przeszkodzie, by zabrać ze sobą nieco większy komputer w postaci laptopa. Niemniej jednak, w terenie ciężko o przewód, którym moglibyśmy się podpiąć do sieci. Dlatego też technologia WiFi jest nam zwykle niezbędna. Na rynku jest wiele kart i adapterów, które mogą nam umożliwić połączenie bezprzewodowe, choć nie wszystkie z nich są na tyle poręczne, abyśmy rozważali ich zakup i użytkowanie. Potrzebne jest nam raczej urządzenie na tyle minimalistyczne, że na pierwszy rzut oka nie zauważymy żadnej różnicy po jego podłączeniu do komputera. Firma TP-LINK oferuje kilka rozwiązań tego typu i w tym wpisie przyjrzymy się nieco bliżej nano adapterowi WiFi TL-WN725N i przetestujemy jego kompatybilność z linux'ami.

Różne adresy LAN i WLAN w OpenWRT (Routed AP)

W standardowej konfiguracji OpenWRT, hosty łączące się za pomocą sieci bezprzewodowej jak i tej przewodowej są spięte razem za pomocą mostka (bridge) i tworzą jedną sieć lokalną. Nie ma w tym nic dziwnego, bo przecie chcemy, aby komunikacja między wszystkimi hostami w sieci LAN odbywała się bez większych przeszkód. Przynajmniej takie jest standardowe podejście przy konfiguracji sieci domowej. Niemniej jednak, w pewnych przypadkach istnieje potrzeba oddzielenia maszyn, które nawiązują połączenie za pomocą sieci WiFi od tych, które łączą się przewodowo. Generalnie chodzi o różne adresy, które zostaną przypisane sieciom LAN i WLAN. Rozwiązanie, które zostanie opisane w tym artykule jest podobne do tworzenia bezprzewodowej sieci gościnnej (guest WLAN), z tą różnicą, że w tym przypadku będziemy mieli do czynienia tylko z jedną siecią WiFi (tzw. Routed AP).

Bezprzewodowa sieć gościnna (guest WLAN)

Routery WiFi zwykle oferują jedną sieć bezprzewodową, do której użytkownicy mogą się łączyć po podaniu nazwy ESSID oraz hasła. W przypadku znanych nam osób chcących korzystać z udostępnianego przez nas AP, taka sieć powinna nam w pełni wystarczyć. Problem jednak zaczyna się w przypadku tych użytkowników, którym chcemy zezwolić na dostęp do naszej sieci WiFi ale nie darzymy ich zbytnio wysokim kredytem zaufania. By ten problem rozwiązać, w OpenWRT możemy skonfigurować mechanizm zwany "guest WLAN", czyli bezprzewodowa sieć gościnna. W tym artykule zobaczymy jak odseparować od siebie hosty w sieci LAN od tych w sieci gościnnej.