Tp-Link

Recenzja: Antena TL-ANT2408C (8dBi, 2,4GHz) od TP-LINK

Jako użytkownik alternatywnych systemów operacyjnych wiem, że nie łatwo o sprzęt, który po podłączeniu do komputera działa OOTB. Niemniej jednak, na rynku jest sporo urządzeń, które są w stanie działać pod linux'em nawet dość przyzwoicie, z tym, że trzeba pierw się naprawdę wysilić, by je znaleźć. Tak było w przypadku adaptera WiFi TL-WN722N od TP-LINK, który jest już ze mną kilka lat. Nie miałem z nim problemów na swoim Debianie i praktycznie nie mam mu nic do zarzucenia. No może za wyjątkiem bardzo przeciętnego zasięgu, choć ta karta dysponuje zewnętrzną anteną 4 dBi. Postanowiłem zatem rozejrzeć się za nieco większymi antenami w celu wyeliminowania problemów z zasięgiem. W ofercie TP-LINK'a była antena TL-ANT2408C (8 dBi, 2,4 GHz), to pomyślałem, że przetestują ją i sprawdzę czy problem słabego zasięgu zostanie w końcu wyeliminowany.

Transmiter sieciowy i jego panel admina pod linux'em

Bawię się ostatnio trochę transmiterem sieciowym (powerline ekstender). Konkretnie jest to zestaw TL-WPA4226T KIT (AV500) od TP-LINK. Same urządzenia działają przyzwoicie i realizują powierzane im funkcje w sposób bardzo zadowalający ale był jeden problem, który mi nie dawał spokoju. Do tych ekstenderów jest dołączona płytka. Na płytce są aplikacje, które umożliwiają konfigurację tych transmiterów sieciowych. Te programiki nie mają wersji dla linux'a. Nasunęło mi się zatem pytanie: to jak mam niby te transmitery skonfigurować pod tym systemem operacyjny? Niby one działają OOTB ale w przypadku bezprzewodowego routera WiFi z alternatywnym firmware OpenWRT/LEDE na pokładzie występuje kolizja adresów IP. Zarówno ekstendery jak i router roszczą sobie prawo do adresu 192.168.1.1 . Panel admina takich transmiterów umożliwia zmianę tego adresu, tylko nie mamy jak się do niego dobrać z poziomu linux'a. W tym artykule postaramy się rozwiązać problem kolizji adresów IP i skonfigurujemy nasz transmiter tak, by miał inny adres.

Recenzja: Karta WiFi TP-LINK Archer T1U

Ostatnio recenzowałem dwie bezprzewodowe karty WiFi w standardzie mini/mikro, które podesłał mi TP-LINK. W zestawie był jeszcze jeden adapter, a konkretnie chodzi o kartę Archer T1U. Jest ona bardzo podobna do TL-WN725N, przynajmniej pod względem wizualnym. To co odróżnia od siebie te dwa adaptery, to pasmo, w którym mogą pracować oraz oczywiście prędkość transferu. Archer T1U działa w 5 GHz (standard AC) i teoretycznie może pochwalić się prędkością do 433 mbit/s. Zobaczmy zatem jak on spisze się w przypadku linux'ów.

Recenzja: Karta WiFi TP-LINK TL-WN823N

Jako mobilny osobnik wiem jak ważne są niewielkie rozmiary sprzętu, na którym przyjdzie mi operować gdzieś poza miejscem mojego zamieszkania. Wielkość urządzeń ma zatem dla mnie ogromne znaczenie. Nikogo raczej nie trzeba przekonywać, że wraz z miniaturyzacją sprzętu, maleje również jego funkcjonalność. Idealne urządzenie to takie, które ma na tyle małe wymiary, by za ich sprawą nie ucierpiały wszystkie te niezbędne nam dobrodziejstwa oferowane przez nowe technologie. Bez internetu w obecnych czasach ani rusz, zatem potrzebne nam są różnego rodzaju adaptery i karty WiFi umożliwiające naszym komputerom bezprzewodowe połączenie sieciowe. Jest cała masa urządzeń, które moglibyśmy podłączyć do naszych laptopów ale nie wszystkie z nich mają na tyle małe wymiary, by ich zastosowanie było dla nas iście komfortowe. TP-LINK dysponuje w swojej ofercie kilkoma bezprzewodowymi kartami sieciowymi w standardzie micro/mini. W tym wpisie zobaczymy jak na linux'ie będzie sprawował się mini adapter TL-WN823N.

Recenzja: Karta WiFi TP-LINK TL-WN725N (r8188eu)

Świat ciągle idzie do przodu i oferuje nam coraz to nowsze rozwiązania, które są w większym stopniu dostosowane do naszych potrzeb. Mobilność w obecnych czasach to podstawa. Niekoniecznie jednak musimy upychać naszą wirtualną rzeczywistość w urządzeniu wielkości smartfona. Może takie rozwiązanie idealnie nadaje się dla osób podróżujących ale też nic nie stoi na przeszkodzie, by zabrać ze sobą nieco większy komputer w postaci laptopa. Niemniej jednak, w terenie ciężko o przewód, którym moglibyśmy się podpiąć do sieci. Dlatego też technologia WiFi jest nam zwykle niezbędna. Na rynku jest wiele kart i adapterów, które mogą nam umożliwić połączenie bezprzewodowe, choć nie wszystkie z nich są na tyle poręczne, abyśmy rozważali ich zakup i użytkowanie. Potrzebne jest nam raczej urządzenie na tyle minimalistyczne, że na pierwszy rzut oka nie zauważymy żadnej różnicy po jego podłączeniu do komputera. Firma TP-LINK oferuje kilka rozwiązań tego typu i w tym wpisie przyjrzymy się nieco bliżej nano adapterowi WiFi TL-WN725N i przetestujemy jego kompatybilność z linux'ami.

Recenzja: karta WiFi TP-LINK Archer T4U

Ilość punktów dostępowych w paśmie 2,4 GHz rośnie bardzo szybko. Obecnie spora część użytkowników laptopów czy smartfonów zdolnych łączyć się bezprzewodowo korzysta z ruterów WiFi w swoim domowym zaciszu. W przypadku zatłoczonych blokowisk i innych większych skupisk ludzkich, transfer w paśmie 2,4 GHz może nie być za duży. By rozwiązać ten problem, wprowadzono urządzenia nadające w paśmie 5 GHz. Są one nieco droższe, bo i technologia jest nieco nowsza. Niemnie jednak, pasmo 5 GHz idealnie nadaje się do zastosowań miejskich. Chodzi generalnie o mniejszy zasięg punktu dostępowego, a co z tym się wiąże, mniejszą ilością zakłóceń, które osłabiają transfer w sieci bezprzewodowej. Sporo routerów WiFi ma już zaimplementowane dwa radia, po jednym dla każdego z w/w pasm i przydałoby się powoli postarać o zakup karty/adaptera pracującego w standardzie AC. Tak się składa, że mam na składzie dwuzakresowy adapter Archer T4U (czip Realtek RTL8812AU), który został mi sprezentowany przez firmę TP-LINK. Postaram go zatem opisać w tym artykule.

Recenzja: karta WiFi TP-LINK TL-WN722N

Karty WiFi implementowane w różnego rodzaju laptopach zwykle są dość przyzwoite. Przynajmniej do czasu aż użytkownik zapragnie korzystać z alternatywnego systemu operacyjnego z rodziny linux. W takim przypadku często okazuje się, że większość kart bezprzewodowych pracuje na układach, których sterowniki nie są wolne i nie ma ich dostępnych w linux'owym kernelu. Czasem takie karty można zmusić do pracy ale uzyskana w ten sposób prędkość transferu zbytnio nie zachwyca. Jedynym przyzwoitym rozwiązaniem jest zakup zewnętrznego adaptera WiFi, który pracuje na czipie wspieranym przez kernel. Zwykle są to karty na układach od firmy QUALCOMM ATHEROS. W tym artykule weźmiemy sobie pod lupę adapter TL-WN722N od firmy TP-LINK, który działa w standardzie N (pasmo 2,4 GHz, transfer do 150 mbit/s).

Recenzja: router TP-LINK TL-WR1043ND v2

Jednym z popularniejszych routerów bezprzewodowych firmy TP-LINK jest model TL-WR1043ND v2 . Dlaczego ten router jest tak rozchwytywany? Wytłumaczenie tkwi w alternatywnym firmware OpenWRT, który daje znaczne możliwości rozbudowania funkcjonalności tego urządzenia. Jest to chyba jeden z najlepiej wpieranych przez OpenWRT modeli, co zapewnia bezproblemowe użytkowanie. Niewątpliwą zaletą TL-WR1043ND v2 jest dość silne WiFi, choć mamy do dyspozycji tylko pamso 2,4 GHz. Standardowo na wyposażeniu mamy także gigabitowy switch 5-cio portowy oraz tylko jeden port USB 2.0. Przy czym, ten jeden port USB nie powinien nam zbytnio przeszkadzać, zwłaszcza jeśli dysponujemy aktywnym hubem USB. W tym wpisie przyjrzymy się nieco bliżej temu routerowi.

Recenzja: router TP-LINK Archer C7 v2

Routery bezprzewodowe to bardzo użyteczne urządzenia i na dobrą sprawę każdy dom powinien posiadać jeden taki wynalazek. Na rynku jest cała masa sprzętu WiFi, który w większości przypadków zaspokoi gust kupujących ale też trzeba wziąć pod uwagę fakt, że nie wszystkie routery posiadają pożądane przez nas ficzery. Część routerów ma tylko jedno radio, zwykle o zakresie 2,4 GHz. Te droższe modele mają także radio 5GHz. Routery różnią się także ilością portów w switch'u, ilością pamięci RAM, częstotliwością pracy procesora, no i rozmiarem pamięci flash. Wszystkie te cechy trzeba wziąć pod uwagę przy próbie ewentualnego zakupu routera bezprzewodowego. Oczywiście spora część z tych gabarytów będzie miała znaczenie tylko w przypadku zainstalowania alternatywnego firmware, np. OpenWRT. Niemniej jednak, dobrze zdawać sobie sprawę z tego co dany router ma pod obudową. W tym wpisie zostanie przedstawiony router TP-LINK Archer C7 v2, obsługujący pasma 2.4 GHz i 5 GHz, mający 128 MiB pamięci RAM, 16 MiB flash, gigabitowy switch 5-cio portowy i dwa porty USB 2.0 .

Jak wgrać firmware OpenWRT na router TP-LINK

OpenWRT to alternatywny firmware dla routerów oparty o linux'a. Może on okazać się dość złożonym systemem i to pomimo faktu, że zajmuje raczej niewiele miejsca, bo rozmiary obrazów nie przekraczają 8-16 MiB, oczywiście wliczając w to wolne miejsce. Niemniej jednak, by komfortowo operować na dostarczonym oprogramowaniu, trzeba dysponować określoną wiedzą. OpenWRT w dużej mierze przypomina linux'a i szereg poleceń jest w tych dwóch systemach taki sam. Jedynie co, to z powodu dość ograniczonego miejsca, większość programów została okrojona dość solidnie, zostawiając przy tym tylko niezbędną funkcjonalność. Mamy, co prawda, szereg nakładek z interfejsem webowym (min. Gargoyle i LuCi), które upraszczają operowanie na tym firmware ale my w tym artykule położymy nacisk na przejście na czyste OpenWRT, z którym będziemy się komunikować za pomocą poleceń tekstowych wydawanych w terminalu.