bateria

Jak ograniczyć ładowanie baterii w laptopie ThinkPad T430

Czy zastanawialiście się może dlaczego baterie w laptopach zużywają się mimo, że w pewnych przypadkach nie są one praktycznie wykorzystywane? Rozważmy sobie ideę używania laptopa w roli przeciętnego komputera stacjonarnego. W takiej sytuacji do laptopa ciągle jest podpięty przewód zasilający, przez co bateria powinna być używana jedynie w momencie braku zasilania z sieci energetycznej. Zatem niby pobieramy prąd z gniazdka ale bateria i tak się nam zużyje po pewnym czasie. Niektórzy radzą, by wyciągnąć akumulator z laptopa i używać takiego komputera bez baterii. Takie postępowanie ma w moim odczuciu jednak same wady i postanowiłem poszukać jakiegoś bardziej cywilizowanego rozwiązania wzorowanego na aplikacji Battery Charge Limit spotykanego w smartfonach z Androidem. Gdyby udało się ustalić limit ładowania akumulatora w moim ThinkPad T430 na max 40%, to wydłużyłoby dość znacznie żywotność jego baterii. Niekiedy oprogramowanie na windows umożliwia tego typu funkcjonalność ale co w przypadku linux'a? Czy da radę pod linux powstrzymać laptopa od degradowania baterii za sprawą ładowania jej ciągle do 100%?

Recenzja: Power Bank TL-PBG6700 od TP-LINK

Energii nigdy nie jest za dużo. Problem w tym, że w przypadku jej nadmiaru, część zasobów zwyczajnie się marnuje. Można naturalnie takiemu stanu rzeczy przeciwdziałać próbując zmagazynować energię w jakimś obiekcie tak, by można ją było wykorzystać w późniejszym czasie, gdy zajdzie taka potrzeba. Większość sprzętów elektronicznych, takich jak smartfony, tablety czy nawet przenośne routery WiFi, posiada wbudowane baterie, które mają na celu umożliwić im działanie, gdy zostaną one odcięte od stałego źródła zasilania. Niemniej jednak, akumulator w takich urządzeniach zwykle nie wystarcza na długo, choć generalnie jego zużycie zależy od sposobu użytkowania. Dlatego też można pokusić się o zakupienie dodatkowych baterii zdolnych zmagazynować energię w większym stopniu niż samo urządzenie, które wymaga zasilania. Mowa oczywiście o power bankach, które cenowo nie są zbyt wygórowane, a w krytycznych sytuacjach są wręcz niezastąpione. W tym artykule rzucimy sobie okiem na power bank TL-PBG6700 od TP-LINK.

Recenzja: Power Bank TL-PB2600 TP-LINK

Nowsze technologie wymagają do działania energii elektrycznej. Ta z kolei musi być dostarczana danemu urządzeniu na bieżąco, by było ono w stanie w ogóle funkcjonować i realizować swoje zadanie. Niemniej jednak, od już dłuższego czasu specyfikacja otaczającej nas rzeczywistości wymaga od naszych urządzeń, by potrafiły one gromadzić w sobie jakiś zapas energii i pracować nawet nie będąc podłączone do stałego źródła zasilania. Dlatego też nasze smartfony, tablety, mp3player'y i innego tego typu sprzęty elektroniczne mają wbudowany mniej lub bardziej pojemny akumulator. Tak czy inaczej, ta pojemność jest skończona i zwykle wystarcza na kilka dni, najwyżej tydzień pracy, np. naszego telefonu. Dlatego też w pewnych okolicznościach dobrze jest mieć zapas energii zgromadzony w jakimś power banku. Na rynku jest cała masa takich banków energetycznych i różnią się one pod względem parametrów. W tym artykule rzucimy sobie okiem na bank energii TL-PB2600 od TP-LINK.

Recenzja: Power Bank TL-PB10400 od TP-LINK

Technologie mobilne rozwijają się bardzo szybko. Dziś już praktycznie każdy z nas ma jakiś smartfon, tablet czy mp3player. Wszystkie te urządzenia wymagają do pracy energii, którą zwykliśmy pozyskiwać z sieci energetycznej. Niemniej jednak, mobilność oznacza również ograniczony dostęp do źródeł zasilania. Przebywając gdzieś w dziczy poza obszarem cywilizacji trzeba mieć na względzie alternatywne źródło energii, której tak bardzo potrzebują nasze urządzenia. Niekoniecznie musimy znajdować się w położeniu Mad Max'a ale zasada działania jest bardzo podobna, tj. dorwać się do źródła energii, zgromadzić jej jak najwięcej i korzystać z niej w przypadku "trudnych czasów". Zapasy energii możemy gromadzić w akumulatorach konkretnych urządzeń, choć te są zwykle niewielkiej pojemności, przez co nie wystarczą nam na długo. Alternatywą są zaś power banki, które potrafią przechować znaczne ilości energii. W tym wpisie obadamy sobie bank energii od TP-LINK'a, a konkretnie będzie to model TL-PB10400 o pojemności 10400 mAh.