Do momentu upowszechnienia się technologii LTE, ludzkość była zdana na przewodowe łącza internetowe
oferowane przez lokalnych ISP. Jeśli chodzi o tych lokalnych providerów, to zwykle nie mają oni
praktycznie żadnej konkurencji w danej części miasta/wsi. Czy taki stan rzeczy jest wynikiem
dostarczania najlepszych jakościowo usług za najniższą cenę? W moim przypadku nie były to ani
najlepsze usługi, ani też najniższa cena, tylko tak dobrane przepisy prawne, by zewnętrznemu ISP nie
opłacało się świadczyć usług w mojej okolicy, bo za ten fakt dostawał on z miejsca szereg opłat/kar.
Teraz, gdy już praktycznie każdy z nas jest w zasięgu LTE, możemy porzucić tych lokalnych ISP i
obserwować ich nieuchronny upadek, no chyba, że w końcu zaczną dbać o swoich klientów. Niemniej
jednak, w dalszym ciągu, by korzystać z technologi LTE potrzebny nam jest odpowiedni sprzęt, zwykle
jest to jakiś modem, np. Huawei E3372s-153. Problem z modemem jest taki, że standardowo można go
podłączyć tylko do jednego komputera w danej chwili, no chyba, że mamy router WiFi z wgranym
alternatywnym oprogramowaniem pokroju OpenWRT/LEDE. Niemniej jednak, w dalszym ciągu trzeba nieco
wprawy, by ten modem ogarnąć i udostępnić połączenie internetowe hostom w lokalnej sieci. Dlatego
też od jakiegoś czasu na rynku zaczęły pojawiać się routery WiFi, które mają wbudowany modemem LTE.
Jedno z takich urządzeń dotarło do mnie kilka dni temu, a konkretnie jest model Archer
MR200 od TP-LINK.
Postanowiłem zatem zobaczyć co oferuje ten sprzęt w standardzie, oraz czy jest dla niego jakieś
alternatywne oprogramowanie.