thunderbird

Systemowy GPG/GnuPG w Thunderbird 78+ na linux

Jakiś już czas temu Mozilla ogłosiła, że Thunderbird od wersji 78 będzie posiadał natywne wsparcie dla szyfrowania wiadomości z wykorzystaniem kluczy GPG/PGP, przez co dodatek Enigmail będzie już zwyczajnie zbędny. Dziś z kolei czytam sobie o zakończeniu wsparcia dla wersji 68 tego klienta pocztowego, które będzie miało miejsce z końcem września 2020, czyli został już niespełna miesiąc i ta starsza wersja Thunderbird'a nie będzie już dostawać łat bezpieczeństwa. Pewne jest zatem, że dystrybucje linux'a w niedługim czasie pchną wersję 78 do głównych repozytoriów. W Debianie, wersja 78 Thunderbird'a od dłuższego czasu jest dostępna w gałęzi eksperymentalnej i można było ją już wcześniej sobie zainstalować, jeśli ktoś wyrażał taką chęć. Gdy ja ostatni raz testowałem wersję 78, to nie była ona zbytnio do użytku ale wygląda na to, że większość niedogodności, których mi się udało doświadczyć, została już wyeliminowana. Pozostał w zasadzie jeden problem, tj. Thunderbird domyślnie używa własnego keyring'a kluczy GPG/PGP, w efekcie czego systemowy GPG/GnuPG nie jest w ogóle wykorzystywany. Taki san rzeczy sprawia, że będziemy mieć dwie różne bazy danych kluczy (jedna dla Thunderbird'a, a druga dla reszty linux'a), co może trochę irytować. Na szczęście jest opcja wymuszenia na TB, by korzystał on z systemowego keyring'a kluczy GPG/PGP i celem tego artykułu jest pokazanie właśnie jak tego typu zabieg przeprowadzić.

Jak ukryć user-agent w nagłówku email

Na każdym kroku można natknąć się na przecieki informacyjne, które zagrażają naszej prywatności. Widzieliśmy to choćby i na przykładzie prywatnego adresu IP widocznego w nagłówku w wiadomości email. Przeglądając ten podlinkowany wpis mogliśmy z grubsza zobaczyć jak wygląda taki nagłówek wiadomości. Bardziej uważni czytelnicy zwrócili uwagę na jego zawartość. Poza polem zawierającym adres IP, można było też zobaczyć pole odpowiadające za user-agent. Ciąg zawarty w tym polu zdradza informacje na temat wykorzystywanego klienta pocztowego oraz systemu operacyjnego. Ten komunikat możemy jednak ukryć i w tym wpisie zostanie to pokazane na przykładzie Thunderbird'a.

Jak ukryć prywatny adres IP w nagłówku email

Korzystając z różnego rodzaju klientów email udostępniamy serwerom mailowym nieco więcej informacji niż gdybyśmy to robili z panelu webowego serwera pocztowego. Chodzi generalnie o adres IP hosta, który przesłał wiadomość na serwer. Tradycyjnie w nagłówku email'a znajdzie się nasz adres zewnętrzny, ten przypisany przez ISP. Niemniej jednak, w części przypadków będzie załączony również adres IP z przestrzeni prywatnej, np. 10.0.0.0/8 lub 192.168.0.0/16 . O ile nie damy rady zataić publicznego IP naszego ISP, to jesteśmy w stanie ukryć ten prywatny adres i tym samym nieco poprawić naszą prywatność. W tym wpisie zostanie pokazane, to jak ten adres prywatny ukryć w nagłówku wiadomości email w kliencie Thunderbird.

Aktualizacja Firefox'a i Thunderbird'a w debianie

W 2006 roku, Mozilla przyczepiła się do debiana o to, że ten wykorzystuje ich znaki towarowe. Chodziło głównie o to, że debian wprowadzał swoje poprawki, które nie były zatwierdzone przez zespół Mozilli. W efekcie czego, debian pozmieniał nazwy szeregu produktów Mozilli i tak zamiast normalnego Firefox'a mamy Iceweasel, podobnie z Thunderbird'em i Icedove. Obecnie nie ma możliwości wgrania aplikacji Mozilli wykorzystując repozytorium debiana. Trzeba się trochę wysilić i paczki pobierać ręcznie z serwerów Mozilli. Takie rozwiązanie nie jest zbytnio praktyczne, bo przecie w linux'ie aplikacji nie aktualizuje się za pomocą ich interfejsów graficznych. Jeśli tak by było, to musielibyśmy uruchamiać przeglądarkę z uprawnieniami root w trybie graficznym, czego raczej nikt rozsądny nie próbowałby robić. Można, co prawda, napisać skrypt i całą operację aktualizacji nieco zautomatyzować. Problem w tym, że zarówno Firefox jak i Thunderbird ważą tak około 50 MiB każdy i taka aktualizacja polegająca na pobraniu całej aplikacji i zainstalowaniu jej na nowo zjadłaby trochę transferu. Istnieje jednak rozwiązanie, które zakłada wykorzystanie plików MAR. Ważą one zaledwie kilka MiB, bo zawierają jedynie aktualizację danej aplikacji. W tym wpisie spróbujemy się przyjrzeć procesowi aktualizacji z wykorzystaniem tych właśnie plików.

Zgodnie z informacją na tym blogu, Firefox wraca do debiana i zastępuje tym samym Iceweasel. Od tego momentu można już instalować pakiet firefox i cieszyć się normalnym produktem Mozilli. Niniejszy artykuł w dalszym ciągu znajduje zastosowanie ale nie można mieszać opisanego niżej sposobu aktualizacji Firefox'a z tym dostarczanym w ramach menadżera pakietów apt/aptitude . Zatem albo instalujemy Firefox'a bezpośrednio z repozytorium debiana, albo ściągamy pakiet z serwerów Mozilli.

Kompaktowanie katalogów w Thunderbird

Postanowiłem się w końcu wziąć za porządki związane z wiadomościami pocztowymi i RSS'ami, bo katalog Thunderbird'a już zajmował prawie 650 MiB. Jakby nie patrzeć, to trochę dużo, biorąc pod uwagę, że są to głównie wiadomości tekstowe. W sumie to miałem tam archiwum wszystkich maili z 4-5 ostatnich lat i trochę się tego nazbierało. Nie byłoby tego wpisu gdyby nie fakt, że nawet usunięcie 120 tyś. wiadomości praktycznie nie wpłynęło na zajmowane przez nie przestrzeni na dysku.