Brak wsparcia dla ipset w nftables
Użytkownicy Debiana często w roli firewall'a wykorzystują już dość leciwy iptables
. W zasadzie,
to tej implementacji linux'owego filtra pakietów sieciowych nic nie dolega, no może poza szeregiem
wad konstrukcyjnych, które są obecnie tak ciężkie do zaadresowania, że w sumie trzeba by cały ten
iptables
napisać od początku. Wszystko przez rozwój internetu, za sprawą którego pojawiło się
zapotrzebowanie na tworzenie całej masy reguł (w postaci adresów/portów źródłowych/docelowych),
gdzie w standardowym iptables
trzeba tworzyć osobne wpisy. Im więcej reguł w filtrze, tym
przechodzenie pakietów przez zaporę sieciową trwa dłużej i wiąże się z mocnym obciążeniem dla
procesora (zwłaszcza, gdy tych reguł jest kilkadziesiąt tysięcy). By jakoś uporać się z tymi
problemami (nieznanymi w innych filtrach sieciowych) stworzono ipset
. I faktycznie odciążył on
mocno procesor maszyny ale i tak nie wyeliminował on podstawowych wad iptables
. Dlatego też
zaczęto szukać innego rozwiązania i tak pojawiła się alternatywa m.in. w postaci nftables
. W
przyszłym stabilnym Debianie (buster) nftables
będzie wykorzystywany jako domyślny filtr pakietów
i ci, który korzystali z ipset
mogą się nieco zdziwić, że nftables
nie posiada dla niego
wsparcia. Rzecz w tym, że nftables
potrafi natywnie obsługiwać listy adresów/portów i ipset
nie jest mu w tym do niczego potrzebny.