Xposed

Czy smartfon z Androidem bez Google Apps/Services ma sens

Jakiś czas temu natknąłem się na artykuł chwalący Google Play Services i sugerujący zarazem, że nasz smartfon bez tych usług (i appek zależnych od nich) na niewiele się zda człowiekowi. Nie jest to jednak do końca prawdą i postanowiłem pokazać na żywym przykładzie jak wygląda operowanie na telefonie z Androidem pozbawionym jakichkolwiek usług czy aplikacji własnościowych od Google. W rolach głównych wystąpi mój smartfon LG G4C, który jest już dość leciwy ale można na niego wgrać LineageOS (lub też inny ROM na bazie AOSP). Po wgraniu ROM'u, w telefonie znajduje się jedynie garstka podstawowych aplikacji (przeglądarka, galeria, itp), które po pierwsze są opensource, a po drugie można je bez problemu wyłączyć jeśli nie zamierzamy z nich korzystać. Z telefonu można dzwonić, przeglądać net (WiFi/LTE), robić zdjęcia i używać tego urządzenia do różnego rodzaju multimediów. W zasadzie czego oczekiwać więcej od telefonu? Niektórzy jednak chcieli by mieć możliwość używania, np. nawigacji. No i tu już zaczynają się schody, bo na takim w pełni otwartoźródłowym Androidzie, GPS nie zadziała OOTB i potrzebna nam jest jakaś alternatywa w postaci pośrednika między aplikacjami a GPS. Standardowo w Andkach tym zadaniem zajmują się właśnie te usługi Google. Jak więc zatem zmusić GPS do poprawnej pracy nie chcąc przy tym wgrywać sobie tego rozbudowanego w uprawnieniach szpiega od Google? Problemów naturalnie może być więcej, a to czy doświadczymy któregokolwiek z nich zależy głównie od odpowiedniej konfiguracji systemu. Niniejszy artykuł postara się zebrać wszystkie te niezbędne informacje mające na celu zaimplementowanie w naszym smartfonie otwartoźródłowej alternatywy dla Google Play Services w postaci microG.

Android: Framework Xposed i moduły do YouTube

Stock'owe Androidy w smartfonach mają ten problem, że zawierają całą masę preinstalowanych aplikacji od Google. Nie to by jakoś mnie to bolało, no może za wyjątkiem braku możliwości ich wywalenia czy wyłączenia. To co mnie trochę irytuje, to fakt obecności reklam w aplikacji YouTube. Nie da rady się ich pozbyć praktycznie w żaden sposób. Zdaję sobie sprawę, że serwis YT można przeglądać w Firefox'ie i jeśli mamy zainstalowanego w telefonie adblock'a, np. AdAway, czy też wdrożony podobny filtr na domowym routerze WiFi z LEDE/OpenWRT, to te reklamy mogą zostać z powodzeniem odfiltrowane, przynajmniej w Firefox'ie. Jestem też świadom istnienia aplikacji NewPipe, która jest zubożonym klientem YouTube. Niemniej jednak, te opisane wyżej sposoby mają jedną podstawową wadę. Mianowicie tracimy lwią część funkcjonalności serwisu YouTube. Przykładem mogą być powiadamiania w przypadku, gdy na jeden z subskrybowanych kanałów zostanie wrzucony jaki materiał video. Taką opcję ma ta aplikacja od Google ale klikając w powiadomienie jest niemal pewne, że włączy nam się jakaś wredna reklama o wiele głośniejsza niż sam filmik, który zamierzamy obejrzeć. Innym problemem w przypadku tej góglowskiej aplikacji jest brak możliwości odtwarzania video w tle czy też przy zgaszonym wyświetlaczu. Postanowiłem w końcu wziąć się za ogarnięcie tej góglowskiej aplikacji YouTube i wyeliminować te drażniące mnie problemy instalując w smartfonie framework Xposed wraz z odpowiednimi modułami: YouTube Background Playback oraz YouTube AdAway. Jako, że nie jest to proces łatwy, to postanowiłem go opisać krok po kroku.

XDA Labs: Repozytorium aplikacji i modułów Xposed

Przeglądając sobie forum XDA w poszukiwaniu pewnych informacji natrafiłem na XDA Labs. Niby jest to aplikacja mająca na celu poprawę doznań przy przeglądaniu tego forum na urządzeniach mobilnych ale posiada ona też kilka użytecznych funkcji niekoniecznie związanych bezpośrednio z interakcją ze stroną xda-developers. Przede wszystkim, mamy tutaj dostęp do repozytorium aplikacji na Androida, mniej więcej coś jak F-Droid. Przy pomocy XDA Labs jesteśmy też w stanie w prosty sposób instalować moduły Xposed. Te powyższe rzeczy sprawiły, że postanowiłem się nieco bliżej przyjrzeć aplikacji XDA Labs.