<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
  <channel>
    <title>Wirtualizacja on Morfitronik</title>
    <link>https://morfikov.github.io/tags/wirtualizacja/</link>
    <description>Recent content in Wirtualizacja on Morfitronik</description>
    <generator>Hugo -- gohugo.io</generator>
    <language>pl-PL</language>
    <lastBuildDate>Wed, 27 Jan 2021 19:10:00 +0100</lastBuildDate><atom:link href="https://morfikov.github.io/tags/wirtualizacja/feed.xml" rel="self" type="application/rss+xml" />
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Aktualizacja firmware drukarki HP LaserJet P2055dn pod linux</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/aktualizacja-firmware-drukarki-hp-laserjet-p2055dn-pod-linux/</link>
      <pubDate>Wed, 27 Jan 2021 19:10:00 +0100</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/aktualizacja-firmware-drukarki-hp-laserjet-p2055dn-pod-linux/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Bawiąc się ostatnio drukarką laserową Hewlett Packard (HP) LaserJet P2055dn, zauważyłem, że ma ona
wgrany dość stary firmware. Naturalnie sama drukarka do najmłodszych nie należy, bo została
wyprodukowana w 2011 roku ale skoro na stronie producenta jest dostępna nowsza wersja
oprogramowania dla tego urządzenia, to przydałoby się je do tej drukarki wgrać. Problem jednak
pojawia się w przypadku takich osób jak ja, tj. tych, które korzystają w swoim środowisku pracy z
maszyn mających na pokładzie system operacyjny z rodziny jakieś dystrybucji linux&#39;a, np. Debian czy
Ubuntu. Producent drukarki udostępnia stosowne narzędzia do aktualizacji firmware ale tylko i
wyłącznie dla OS z gatunku Windows. Co mają zrobić osoby, które z Windows&#39;a nie korzystają, a
chciałyby przy tym mieć aktualny firmware w drukarkach HP? Możemy spróbować postawić maszynę
wirtualną na bazie QEMU/KVM, tam zainstalować Windows&#39;a i udostępnić w obrębie tej maszyny
wirtualnej drukarkę, której firmware mamy zamiar aktualizować.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Zastosowanie KSM w maszynach wirtualnych QEMU/KVM</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/zastosowanie-ksm-w-maszynach-wirtualnych-qemu-kvm/</link>
      <pubDate>Sun, 18 Oct 2020 10:45:00 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/zastosowanie-ksm-w-maszynach-wirtualnych-qemu-kvm/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Użytkownicy linux&#39;a, którzy korzystają z &lt;a href=&#34;https://morfikov.github.io/post/wirtualizacja-qemu-kvm-libvirt-na-debian-linux/&#34;&gt;mechanizmu wirtualizacji QEMU/KVM&lt;/a&gt;, wiedzą, że takie
maszyny wirtualne potrafią zjadać dość sporo pamięci operacyjnej. Im więcej takich maszyn zostanie
uruchomionych w obrębie danego hosta, tym większe ryzyko, że nam tego RAM&#39;u zwyczajnie zabraknie.
Można oczywiście ratować się dokupieniem dodatkowych modułów pamięci ale też nie zawsze taki zabieg
będzie możliwy, zwłaszcza w przypadku domowych stacji roboczych pokroju desktop/laptop. Szukając
rozwiązania tego problemu natrafiłem na coś, co nazywa się Kernel Samepage Merging. W skrócie, KSM
to mechanizm, który ma na celu współdzielenie takich samych stron pamięci operacyjnej przez kilka
procesów. W ten sposób można (przynajmniej teoretycznie) dość znacznie obniżyć zużycie RAM,
zwłaszcza w przypadku korzystania na maszynach wirtualnych z tych samych systemów operacyjnych.
Przydałoby się zatem ocenić jak bardzo KSM wpłynie na wykorzystanie pamięci i czy będzie z niego
jakiś większy użytek zarówno przy korzystaniu z maszyn wirtualnych, czy też w codziennym użytkowaniu
komputera.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Jak zmienić rozmiar obrazu maszyny wirtualnej QEMU/KVM</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/jak-zmienic-rozmiar-obrazu-maszyny-wirtualnej-qemu-kvm/</link>
      <pubDate>Sun, 09 Aug 2020 13:45:00 +0000</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/jak-zmienic-rozmiar-obrazu-maszyny-wirtualnej-qemu-kvm/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Bawiąc się ostatnio &lt;a href=&#34;https://morfikov.github.io/post/wirtualizacja-qemu-kvm-libvirt-na-debian-linux/&#34;&gt;maszynami wirtualnymi na bazie QEMU/KVM&lt;/a&gt;, zauważyłem, że sugerowany rozmiar
pliku &lt;code&gt;.qcow2&lt;/code&gt; waha się w okolicach 25 GiB. Nie jest to może jakoś specjalnie dużo ale mało to też
nie jest, zwłaszcza jeśli tworzymy maszyny wirtualne na dysku swojego laptopa. Co jeśli
przeholowaliśmy z szacunkami co do rozmiaru takiego obrazu i po zainstalowaniu systemu operacyjnego
gościa okazało się, że w sumie to ten obraz można by zmniejszyć o połowę? Albo też i w drugą stronę,
tj. co w przypadku, gdy stworzony obraz maszyny wirtualnej okazał się zbyt mały i teraz zachodzi
potrzeba jego powiększenia? Czy w takiej sytuacji musimy na nowo tworzyć maszynę wirtualną
odpowiednio zwiększając lub zmniejszając jej przestrzeń na pliki? A może istnieje jakiś sposób na
zmianę rozmiaru tych istniejących już obrazów maszyn wirtualnych? Postaramy się ten fakt
zweryfikować, a cały proces zostanie opisany przy wykorzystaniu systemu Debian Linux.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Konfiguracja HugePages pod maszyny wirtualne QEMU/KVM</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/konfiguracja-hugepages-pod-maszyny-wirtualne-qemu-kvm/</link>
      <pubDate>Sun, 09 Aug 2020 11:11:00 +0000</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/konfiguracja-hugepages-pod-maszyny-wirtualne-qemu-kvm/</guid>
      <description>&lt;p&gt;W linux rozmiar stron pamięci operacyjnej RAM ma domyślnie 4096 bajtów (4 KiB). Maszyny wirtualne
QEMU/KVM mają to do siebie, że wykorzystują dość spore zasoby pamięci (wile GiB), przez co mały
rozmiar strony może niekorzystnie wpływać na wydajność systemów gościa. Chodzi generalnie o to, że
rozrostowi ulega tablica stron, której przeszukiwanie jest czasochłonną operacją. By temu zaradzić,
wymyślono TLB (&lt;a href=&#34;https://en.wikipedia.org/wiki/Translation_lookaside_buffer&#34;&gt;Translation Lookaside Buffer&lt;/a&gt;), który ulokowany jest albo w CPU albo gdzieś
pomiędzy CPU i główną pamięcią operacyjną. TLB to mały ale za to bardzo szybki cache. W przypadku
systemów z duża ilością pamięci RAM, niewielki rozmiar TLB sprawia, że odpowiedzi na zapytania nie
są brane z cache, tylko system wraca do przeszukiwania normalnej tablicy stron zlokalizowanej w
pamięci RAM (TLB miss). Taka sytuacja jest bardzo kosztowna, spowalnia cały system i dlatego trzeba
jej unikać. Na szczęście jest &lt;a href=&#34;https://www.kernel.org/doc/Documentation/vm/hugetlbpage.txt&#34;&gt;mechanizm HugePages&lt;/a&gt;, który pozwala na zwiększenie rozmiaru
strony pamięci z domyślnych 4 KiB do 2 MiB lub nawet do 1 GiB w zależności od właściwości głównego
procesora. W tym artykule postaramy się skonfigurować HugePages na potrzeby maszyn wirtualnych dla
systemu Debian Linux.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Wirtualizacja QEMU/KVM (libvirt) na Debian Linux</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/wirtualizacja-qemu-kvm-libvirt-na-debian-linux/</link>
      <pubDate>Sat, 08 Aug 2020 14:55:00 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/wirtualizacja-qemu-kvm-libvirt-na-debian-linux/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Prawdopodobnie dla większości użytkowników linux&#39;a, wirtualizacja kojarzy się w zasadzie z jednym
oprogramowaniem, tj. VirtualBox. &lt;a href=&#34;https://www.virtualbox.org/&#34;&gt;Niby strona VBox&#39;a podaje, że jest on na licencji GPL-2&lt;/a&gt; ale
w Debianie nie ma go w głównym repozytorium (jest on obecny w sekcji &lt;code&gt;contrib&lt;/code&gt; ). Problem z
VirtualBox&#39;em jest taki, że &lt;a href=&#34;https://salsa.debian.org/pkg-virtualbox-team/virtualbox/-/blob/master/debian/copyright&#34;&gt;wymaga on kompilatora Open Watcom&lt;/a&gt;, który już wolnym
oprogramowaniem nie jest. VBox też nie jest jedynym oprogramowaniem, które na linux można
wykorzystać w roli hiperwizora do obsługi maszyn wirtualnych. Jest o wiele lepsze rozwiązanie,
mianowicie QEMU, które jest w stanie zrobić użytek z maszyny wirtualnej kernela (Kernel Virtual
Machine, KVM) i realizować dokładnie to samo zadanie, które zwykł ogarniać VirtualBox.
Wirtualizacja na bazie QEMU/KVM jest w pełni OpenSource, co ucieszy pewnie fanów wolnego i
otwartego oprogramowania, choć zarządzanie maszynami wirtualnymi odbywa się za sprawą konsoli.
Oczywiście, osoby które korzystają z VirtualBox&#39;a zdają sobie sprawę, że to narzędzie oferuje
graficzny menadżer maszyn wirtualnych (Virtual Machine Manager, VMM), który usprawnia i znacznie
ułatwia zarządzanie wirtualnymi maszynami. Jeśli GUI jest dla nas ważnym elementem środowiska pracy
i nie uśmiecha nam się konfigurować maszyn wirtualnych przy pomocy terminala, to jest i dobra
wiadomość dla takich osób, bo istnieje &lt;code&gt;virt-manager&lt;/code&gt; , który jest dość rozbudowanym menadżerem
maszyn wirtualnych pozwalającym na ich tworzenie, konfigurowanie i zarządzanie nimi przy
wykorzystaniu graficznego interfejsu użytkownika. W tym artykule postaramy się skonfigurować
naszego Debiana w taki sposób, by przygotować go do pracy z maszynami wirtualnymi posługując się
&lt;code&gt;qemu&lt;/code&gt;/&lt;code&gt;libvirt&lt;/code&gt;/&lt;code&gt;virt-manager&lt;/code&gt; .&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
  </channel>
</rss>
