<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
  <channel>
    <title>Spice on Morfitronik</title>
    <link>https://morfikov.github.io/tags/spice/</link>
    <description>Recent content in Spice on Morfitronik</description>
    <generator>Hugo -- gohugo.io</generator>
    <language>pl-PL</language>
    <lastBuildDate>Tue, 25 Aug 2020 20:08:00 +0200</lastBuildDate><atom:link href="https://morfikov.github.io/tags/spice/feed.xml" rel="self" type="application/rss+xml" />
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Zarządzanie Raspberry Pi 4B z LibreELEC przez VNC/SPICE</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/zarzadzanie-raspberry-pi-4b-z-libreelec-przez-vnc-spice/</link>
      <pubDate>Tue, 25 Aug 2020 20:08:00 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/zarzadzanie-raspberry-pi-4b-z-libreelec-przez-vnc-spice/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Do konfiguracji &lt;a href=&#34;https://libreelec.tv/&#34;&gt;systemu LibreELEC&lt;/a&gt;, który jest zainstalowany na moim Raspberry Pi 4B nie
potrzebuję żadnego monitora czy wyświetlacza, a wszystkie prace administracyjne związane z tym
małym komputerem ogarniam po SSH. Niemniej jednak, są pewne rzeczy, których się po SSH nie da
skonfigurować. Chodzi generalnie o konfigurację Kodi i sprawy związane z domowa wideoteką. Ten
Raspberry Pi 4B jest podłączony do TV, zatem bez problemu można przez graficzny interfejs Kodi
skonfigurować to, co potrzeba. Niemniej jednak konfigurowanie Kodi przez aplikację na Androida
(&lt;a href=&#34;https://kodi.wiki/view/Kore&#34;&gt;Kore&lt;/a&gt;) nie należy do najłatwiejszych zadań. Nie uśmiecha mi się też ciągle latać z myszą i
klawiaturą w celu podłączania ich do portów USB maliny. Nie mam też w zasadzie zewnętrznego
monitora HDMI, bo od lat używam jedynie laptopów. Pomyślałem zatem, by zrobić użytek z protokołu
&lt;a href=&#34;https://en.wikipedia.org/wiki/Virtual_Network_Computing&#34;&gt;VNC&lt;/a&gt;/&lt;a href=&#34;https://en.wikipedia.org/wiki/Simple_Protocol_for_Independent_Computing_Environments&#34;&gt;SPICE&lt;/a&gt; i przesłać obraz z Raspberry Pi 4B przez sieć do mojego laptopa. W ten sposób
odpadłoby mi ciągłe przemieszczanie się między pokojami i byłbym w stanie podejrzeć obraz TV na
ekranie monitora w moim laptopie przy jednoczesnym zachowaniu możliwości używania myszy i
klawiatury, co by mi bardzo zaoszczędziło czas przy konfiguracji Kodi.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Wirtualizacja QEMU/KVM (libvirt) na Debian Linux</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/wirtualizacja-qemu-kvm-libvirt-na-debian-linux/</link>
      <pubDate>Sat, 08 Aug 2020 14:55:00 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/wirtualizacja-qemu-kvm-libvirt-na-debian-linux/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Prawdopodobnie dla większości użytkowników linux&#39;a, wirtualizacja kojarzy się w zasadzie z jednym
oprogramowaniem, tj. VirtualBox. &lt;a href=&#34;https://www.virtualbox.org/&#34;&gt;Niby strona VBox&#39;a podaje, że jest on na licencji GPL-2&lt;/a&gt; ale
w Debianie nie ma go w głównym repozytorium (jest on obecny w sekcji &lt;code&gt;contrib&lt;/code&gt; ). Problem z
VirtualBox&#39;em jest taki, że &lt;a href=&#34;https://salsa.debian.org/pkg-virtualbox-team/virtualbox/-/blob/master/debian/copyright&#34;&gt;wymaga on kompilatora Open Watcom&lt;/a&gt;, który już wolnym
oprogramowaniem nie jest. VBox też nie jest jedynym oprogramowaniem, które na linux można
wykorzystać w roli hiperwizora do obsługi maszyn wirtualnych. Jest o wiele lepsze rozwiązanie,
mianowicie QEMU, które jest w stanie zrobić użytek z maszyny wirtualnej kernela (Kernel Virtual
Machine, KVM) i realizować dokładnie to samo zadanie, które zwykł ogarniać VirtualBox.
Wirtualizacja na bazie QEMU/KVM jest w pełni OpenSource, co ucieszy pewnie fanów wolnego i
otwartego oprogramowania, choć zarządzanie maszynami wirtualnymi odbywa się za sprawą konsoli.
Oczywiście, osoby które korzystają z VirtualBox&#39;a zdają sobie sprawę, że to narzędzie oferuje
graficzny menadżer maszyn wirtualnych (Virtual Machine Manager, VMM), który usprawnia i znacznie
ułatwia zarządzanie wirtualnymi maszynami. Jeśli GUI jest dla nas ważnym elementem środowiska pracy
i nie uśmiecha nam się konfigurować maszyn wirtualnych przy pomocy terminala, to jest i dobra
wiadomość dla takich osób, bo istnieje &lt;code&gt;virt-manager&lt;/code&gt; , który jest dość rozbudowanym menadżerem
maszyn wirtualnych pozwalającym na ich tworzenie, konfigurowanie i zarządzanie nimi przy
wykorzystaniu graficznego interfejsu użytkownika. W tym artykule postaramy się skonfigurować
naszego Debiana w taki sposób, by przygotować go do pracy z maszynami wirtualnymi posługując się
&lt;code&gt;qemu&lt;/code&gt;/&lt;code&gt;libvirt&lt;/code&gt;/&lt;code&gt;virt-manager&lt;/code&gt; .&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
  </channel>
</rss>
