moduły-pulseaudio

Normalizacja głośności w PulseAudio

Każdy z nas spotkał się z sytuacją, gdzie dźwięki odtwarzane na naszych maszynach zmieniają swoje natężenie w krótkich odstępach czasu, a my przy tym odczuwamy bardzo nieprzyjemne uczucie dyskomfortu psychicznego. Tego typu efekt jest też bardzo często spotykany przy oglądaniu filmów, gdzie zwykle muzyka jest sporo głośniejsza od samych dialogów, nie wspominając już o reklamach, którymi filmy są przerywane. Innym przykładem mogą być mp3, gdzie jedna z nich jest grana zbyt cicho, natomiast kolejna zbyt głośno. PulseAudio jest w stanie poradzić sobie z tego typu problemami.

Automatyczne wyciszanie dźwięku w PulseAudio

Wszystkie główne dystrybucje, a może raczej ich środowiska graficzne, wykorzystują do odtwarzania dźwięku serwer PulseAudio. Niektóre wręcz są tak z nim zżyte, że nie idzie ich oddzielić od siebie. Ja generalnie uważam, że ten kawałek oprogramowania jest jak najbardziej przydatny człowiekowi i potrafi realizować kilka kwestii, które bez niego, albo by nie były możliwe do osiągnięcia, albo trzeba by się natrudzić przy ich implementacji, np. przesyłanie dźwięku przez sieć. U siebie na debianie nigdy nie miałem większych problemów z PulseAudio, z kolei zaś te, które się przytrafiały na drodze jego użytkowania, szło w miarę prosty sposób wyeliminować. Jest jednak jeden problem, z którym prawdopodobnie spotkaliśmy się wszyscy, przynajmniej jeśli wykorzystujemy mikrofon w stopniu większym niż przeciętny użytkownik komputera. Chodzi o to, że po odpaleniu pewnych aplikacji (lub też i w trakcie ich działania), takich jak np. Skype, Mumble, czy TeamSpeak3, dźwięk we wszystkich pozostałych programach potrafi zwyczajnie zdechnąć.