<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
  <channel>
    <title>Lokalizacja on Morfitronik</title>
    <link>https://morfikov.github.io/tags/lokalizacja/</link>
    <description>Recent content in Lokalizacja on Morfitronik</description>
    <generator>Hugo -- gohugo.io</generator>
    <language>pl-PL</language>
    <lastBuildDate>Sat, 29 Jan 2022 17:12:00 +0100</lastBuildDate><atom:link href="https://morfikov.github.io/tags/lokalizacja/feed.xml" rel="self" type="application/rss+xml" />
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Jak ukryć nazwę sieci WiFi (ESSID) przed Wigle.net/Google/Mozilla</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/jak-ukryc-nazwe-sieci-wifi-essid-przed-wigle-net-google-mozilla/</link>
      <pubDate>Sat, 29 Jan 2022 17:12:00 +0100</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/jak-ukryc-nazwe-sieci-wifi-essid-przed-wigle-net-google-mozilla/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Parę dni temu napisał do mnie megabajt z forum DUG z wiadomością, że nazwa mojego WiFi figuruje w
bazie danych serwisu &lt;a href=&#34;https://wigle.net/&#34;&gt;Wigle.net&lt;/a&gt; oraz, że lepiej nie zdradzać nazw swoich WiFi osobom trzecim,
bo ktoś w oparciu o te dane może poznać nasze fizyczne położenie. Jak najbardziej istnieje taka
możliwość, a sam serwis Wigle.net nie jest jedynym, który zbiera informacje o położeniach
geograficznych punktów dostępowych WiFi, bo od lat robi to też Google i Mozilla. Niemniej jednak,
podchodziłbym z pewną dozą ostrożności do danych zgromadzonych w serwisie Wigle.net (i tych
pozostałych dwóch też), bo nie zawsze muszą one być akuratne. W zasadzie to nie zdziwiłem się
zbytnio, że nazwa mojej sieci WiFi figuruje w bazie danych Wigle.net, bo sam ją tam umieściłem
świadomie jakiś czas temu w ramach testów wykorzystując do tego celu aplikację &lt;a href=&#34;https://f-droid.org/en/packages/net.wigle.wigleandroid/&#34;&gt;WiGLE WiFi
Wardriving&lt;/a&gt;, którą można wgrać przez F-Droid na każdy telefon z Androidem. Jako, że nadarzyła się
okazja, to postanowiłem napisać parę słów na temat unikania bycia zmapowanym, tak by jakiś nieznany
nam bliżej osobnik przez przypadek nie wrzucił lokalizacji naszych domowych/firmowych AP do bazy
danych Google/Mozilla czy też wspomnianego wyżej serwisu Wigle.net, o ile oczywiście sobie tego nie
życzymy.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Blokowanie dostępu do sensorów (kamera/mikrofon/gps) aplikacjom w Androidzie</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/blokowanie-dostepu-do-sensorow-kamera-mikrofon-gps-aplikacjom-w-androidzie/</link>
      <pubDate>Wed, 22 Sep 2021 02:04:00 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/blokowanie-dostepu-do-sensorow-kamera-mikrofon-gps-aplikacjom-w-androidzie/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Raczej już nikogo nie dziwią różne moduły elektroniczne implementowane w smartfonach pokroju
żyroskopu, akcelerometru, magnetometru czy też i innych czujników realizujących pewne określone
funkcje. Te wszystkie rzeczy potocznie zwykło nazywać się sensorami i na dobrą sprawę zdążyły się
one zadomowić na dobre w tych naszych telefonach i to do tego stopnia, że nawet sobie nie zdajemy
sprawy, że w ogóle one istnieją i non stop działają w tle. Przekopując ostatnio ustawienia Androida,
natknąłem się w opcjach deweloperskich na dość enigmatycznie brzmiącą opcję &lt;code&gt;Sensors Off&lt;/code&gt; , która
była ukryta pod &lt;code&gt;Quick settings developer tiles&lt;/code&gt; . Zaznaczenie tej opcji sprawiło, że do dyspozycji
użytkownika został oddany dodatkowy kafelek (dostępny z poziomu górnej belki), którego zadaniem
jest sterowanie dostępem aplikacji do sensorów smartfona (nie tylko tych wymienionych wyżej ale też
do kamery mikrofonu, czy nawet GPS). Postanowiłem się trochę pobawić tym mechanizmem i zobaczyć czy
można z niego zrobić jakieś użyteczne narzędzie w kontekście ochrony prywatności.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Pozorowanie lokalizacji GPS w Androidzie (mock location)</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/pozorowanie-lokalizacji-gps-w-androidzie-mock-location/</link>
      <pubDate>Tue, 21 Sep 2021 19:33:00 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/pozorowanie-lokalizacji-gps-w-androidzie-mock-location/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Wiele osób nie pozostawia suchej nitki na mechanizmie geolokalizacji zaszytym w smartfonach z
Androidem na pokładzie. No i faktycznie w sporej części przypadków zastrzeżenia jakie są kierowane
pod adresem lokalizacji/GPS w kwestii permanentnego śledzenia nas przez Google nie są przesadzone.
Niektórzy spierają się, że wystarczy włączyć tryb samolotowy (Airplane Mode) w telefonie i nasza
pozycja przestaje być rejestrowana w czasie rzeczywistym ale nie jest to prawdą. Jakiś czas temu
świat obiegła informacja, że &lt;a href=&#34;https://www.thesun.co.uk/tech/7811918/google-is-tracking-you-even-with-airplane-mode-turned-on/&#34;&gt;Android rejestruje dane geolokalizacji&lt;/a&gt; nawet, gdy tryb samolotowy
jest włączony, a telefon nie ma włożonych kart SIM i to przy jednoczesnym wyłączeniu WiFi i BT. Jak
to do końca jest z tą lokalizacją i czy faktycznie nie da się jej wyłączyć w Androidzie? A może
powinniśmy pójść w drugą stronę i zamiast starać się wyłączać lokalizację, to spróbować oszukać
system przez jej pozorowanie? Taki zabieg jest możliwy ale wymagana jest zewnętrzna aplikacja do
pozorowania lokalizacji, np. &lt;a href=&#34;https://github.com/mcastillof/FakeTraveler&#34;&gt;Fake Traveler&lt;/a&gt;, którą trzeba określić w ustawieniach
deweloperskich Androida. Czy ten zabieg wpłynie pozytywnie na lokalizację w kontekście naszej
prywatności? Czy może lepiej jest jednak zostawić telefon w domu i pójść na niejawne spotkanie bez
tego urządzenia?&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Czy smartfon z Androidem bez Google Apps/Services ma sens</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/czy-smartfon-z-androidem-bez-google-apps-services-ma-sens/</link>
      <pubDate>Tue, 16 Apr 2019 21:00:15 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/czy-smartfon-z-androidem-bez-google-apps-services-ma-sens/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Jakiś czas temu &lt;a href=&#34;https://android.com.pl/programowanie/188397-po-co-nam-uslugi-google-play/&#34;&gt;natknąłem się na artykuł&lt;/a&gt; chwalący Google Play Services i sugerujący zarazem,
że nasz smartfon bez tych usług (i appek zależnych od nich) na niewiele się zda człowiekowi. Nie
jest to jednak do końca prawdą i postanowiłem pokazać na żywym przykładzie jak wygląda operowanie na
telefonie z Androidem pozbawionym jakichkolwiek usług czy aplikacji własnościowych od Google. W
rolach głównych wystąpi mój smartfon LG G4C, który jest już dość leciwy ale można na niego wgrać
LineageOS (lub też inny ROM na bazie AOSP). Po wgraniu ROM&#39;u, w telefonie znajduje się jedynie
garstka podstawowych aplikacji (przeglądarka, galeria, itp), które po pierwsze są opensource, a po
drugie można je bez problemu wyłączyć jeśli nie zamierzamy z nich korzystać. Z telefonu można
dzwonić, przeglądać net (WiFi/LTE), robić zdjęcia i używać tego urządzenia do różnego rodzaju
multimediów. W zasadzie czego oczekiwać więcej od telefonu? Niektórzy jednak chcieli by mieć
możliwość używania, np. nawigacji. No i tu już zaczynają się schody, bo na takim w pełni
otwartoźródłowym Androidzie, GPS nie zadziała OOTB i potrzebna nam jest jakaś alternatywa w postaci
pośrednika między aplikacjami a GPS. Standardowo w Andkach tym zadaniem zajmują się właśnie te
usługi Google. Jak więc zatem zmusić GPS do poprawnej pracy nie chcąc przy tym wgrywać sobie tego
rozbudowanego w uprawnieniach szpiega od Google? Problemów naturalnie może być więcej, a to czy
doświadczymy któregokolwiek z nich zależy głównie od odpowiedniej konfiguracji systemu. Niniejszy
artykuł postara się zebrać wszystkie te niezbędne informacje mające na celu zaimplementowanie w
naszym smartfonie otwartoźródłowej alternatywy dla Google Play Services w postaci microG.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Jak zlokalizować skradziony/zagubiony smartfon z Androidem</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/jak-zlokalizowac-skradziony-zagubiony-smartfon-z-androidem/</link>
      <pubDate>Fri, 27 Jan 2017 18:52:06 +0100</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/jak-zlokalizowac-skradziony-zagubiony-smartfon-z-androidem/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Smartfony towarzyszą nam w codziennym życiu praktycznie cały czas. Dlatego też zaczynamy
przechowywać w tych urządzeniach coraz to więcej informacji osobistych, które są w stanie dość
dokładnie opisać nasze życie prywatne. Co jednak w przypadku, gdy taki telefon zgubimy lub też
zostanie nam on skradziony przez kogoś? Gdy chodzi o urządzenia z Androidem, to Google oferuje
usługę, która jest w stanie połączyć się z naszym smartfonem i przy odrobinie szczęścia ujawnić
nam jego położenie geograficzne lub też pozwolić nam na zdalne zablokowanie systemu w telefonie.
Chodzi oczywiście o usługę &amp;quot;Znajdź telefon/smartfon&amp;quot; (find my phone), na którą rzucimy sobie okiem w
tym artykule.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Metadane plików graficznych (EXIF)</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/metadane-plikow-graficznych-exif/</link>
      <pubDate>Thu, 21 Jan 2016 16:58:55 +0000</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/metadane-plikow-graficznych-exif/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Każdy plik posiada szereg opisujących go atrybutów. Możemy się o tym przekonać wykorzystując
narzędzia &lt;code&gt;ls&lt;/code&gt; lub &lt;code&gt;stat&lt;/code&gt; . W ich przypadku zostaną nam zwrócone takie informacje jak rozmiar
pliku, data modyfikacji czy też prawa dostępu. To właśnie są metadane opisujące pliki w obszarze
systemu plików i są one wymagane, by system operacyjny działał prawidłowo. To jednak nie jedyne
metadane, z którymi spotykamy się na co dzień. Najlepszym przykładem są zdjęcia czy filmy robione
smartfonami czy też aparatami lub kamerami cyfrowymi. Każdy plik stworzony za pomocą tych urządzeń
zawiera w sobie bardzo rozbudowane informacje, które nie zawsze chcielibyśmy udostępniać. W tym
wpisie skupimy się głównie na &lt;a href=&#34;https://pl.wikipedia.org/wiki/Exchangeable_Image_File_Format&#34;&gt;danych
EXIF&lt;/a&gt; zawartych w plikach graficznych,
które postaramy się wydobyć, zmienić i usunąć.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
  </channel>
</rss>
