<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
  <channel>
    <title>F-Droid on Morfitronik</title>
    <link>https://morfikov.github.io/tags/f-droid/</link>
    <description>Recent content in F-Droid on Morfitronik</description>
    <generator>Hugo -- gohugo.io</generator>
    <language>pl-PL</language>
    <lastBuildDate>Sun, 06 Feb 2022 17:52:00 +0100</lastBuildDate><atom:link href="https://morfikov.github.io/tags/f-droid/feed.xml" rel="self" type="application/rss+xml" />
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Tryb bezczynności baterii (IDLE mode) w smartfonach z Androidem</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/tryb-bezczynnosci-baterii-idle-mode-w-smartfonach-z-androidem/</link>
      <pubDate>Sun, 06 Feb 2022 17:52:00 +0100</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/tryb-bezczynnosci-baterii-idle-mode-w-smartfonach-z-androidem/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Gdy zapytamy użytkowników smartfonów z Androidem o to, czy taki sprzęt jest w stanie pracować z
pominięciem układu baterii, zapewne wiele z tych osób odpowiedziałoby, że nie ma takiej opcji, bo
przecież w tych telefonach od lat baterii się już nie da wyciągnąć. Nawet w tych starszych
modelach, po wyjęciu baterii i podłączeniu ładowarki, system w takim urządzeniu nie chciał się
uruchomić. Okazuje się jednak, że nie trzeba wyjmować akumulatora ze smartfona, by to urządzenie
było w stanie działać z pominięciem układu baterii, tj. w tzw. trybie bezczynności baterii (battery
IDLE mode), coś na wzór rozwiązania stosowanego od dekad w laptopach. Niemniej jednak, takiej
funkcjonalności zwykle nie uświadczymy w stock&#39;owych Androidach. Możemy się jednak o nią postarać
ale do tego celu niezbędne będzie nam uzyskanie praw administratora systemu root, choć lepiej wgrać
sobie na smartfon ROM na bazie AOSP/LineageOS. Bez ukorzenionego Androida nie mamy nawet co
podchodzić do implementacji tego mechanizmu. Dodatkowo będzie nam potrzebny &lt;a href=&#34;https://github.com/VR-25/acc&#34;&gt;zaawansowany kontroler
ładowania baterii ACC&lt;/a&gt; (w postaci modułu do Magisk&#39;a) i opcjonalnie też &lt;a href=&#34;https://github.com/MatteCarra/AccA&#34;&gt;graficzna nakładka
ACCA&lt;/a&gt; (do pobrania z F-Droid). W poniższym artykule postaramy się odpowiedzieć na pytanie czy
takie rozwiązanie na bazie IDLE mode w przypadku baterii w smartfonach z Androidem ma w ogóle sens
i czy może nam się ewentualnie do czegoś przydać.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Jak ukryć nazwę sieci WiFi (ESSID) przed Wigle.net/Google/Mozilla</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/jak-ukryc-nazwe-sieci-wifi-essid-przed-wigle-net-google-mozilla/</link>
      <pubDate>Sat, 29 Jan 2022 17:12:00 +0100</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/jak-ukryc-nazwe-sieci-wifi-essid-przed-wigle-net-google-mozilla/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Parę dni temu napisał do mnie megabajt z forum DUG z wiadomością, że nazwa mojego WiFi figuruje w
bazie danych serwisu &lt;a href=&#34;https://wigle.net/&#34;&gt;Wigle.net&lt;/a&gt; oraz, że lepiej nie zdradzać nazw swoich WiFi osobom trzecim,
bo ktoś w oparciu o te dane może poznać nasze fizyczne położenie. Jak najbardziej istnieje taka
możliwość, a sam serwis Wigle.net nie jest jedynym, który zbiera informacje o położeniach
geograficznych punktów dostępowych WiFi, bo od lat robi to też Google i Mozilla. Niemniej jednak,
podchodziłbym z pewną dozą ostrożności do danych zgromadzonych w serwisie Wigle.net (i tych
pozostałych dwóch też), bo nie zawsze muszą one być akuratne. W zasadzie to nie zdziwiłem się
zbytnio, że nazwa mojej sieci WiFi figuruje w bazie danych Wigle.net, bo sam ją tam umieściłem
świadomie jakiś czas temu w ramach testów wykorzystując do tego celu aplikację &lt;a href=&#34;https://f-droid.org/en/packages/net.wigle.wigleandroid/&#34;&gt;WiGLE WiFi
Wardriving&lt;/a&gt;, którą można wgrać przez F-Droid na każdy telefon z Androidem. Jako, że nadarzyła się
okazja, to postanowiłem napisać parę słów na temat unikania bycia zmapowanym, tak by jakiś nieznany
nam bliżej osobnik przez przypadek nie wrzucił lokalizacji naszych domowych/firmowych AP do bazy
danych Google/Mozilla czy też wspomnianego wyżej serwisu Wigle.net, o ile oczywiście sobie tego nie
życzymy.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Nagrywanie rozmów telefonicznych w smartfonie z Androidem</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/nagrywanie-rozmow-telefonicznych-w-smartfonie-z-androidem/</link>
      <pubDate>Sun, 23 Jan 2022 18:11:00 +0100</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/nagrywanie-rozmow-telefonicznych-w-smartfonie-z-androidem/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Właściciele smartfonów mają zwykle podpisane umowy ze swoimi operatorami GSM na świadczenie usług
telefonicznych. Pakiety rozmów oferowane przez tych operatorów już od dłuższego czasu są
nielimitowane, co z kolei zachęca abonentów do głosowego komunikowania się przy pomocy tych małych
lecz przy tym bardzo zaawansowanych technologicznie komputerów. Nie ma obecnie chyba sprawy, której
nie można załatwić telefonicznie, a że coraz dłużej wisimy na słuchawce, to też sporo informacji z
takich rozmów nam bezpowrotnie ucieka, np. imię i nazwisko osoby, z którą rozmawialiśmy, nie
wspominając o całej masie innych rzeczy, które mogą paść podczas choćby negocjowania/przedłużania
jakiegoś kontraktu. Gdy w późniejszym czasie zorientujemy się, że coś jest nie tak, to możemy mieć
poważny problem z udowodnieniem swoich racji, np. że zostaliśmy celowo wprowadzeni w błąd. Gdybyśmy
dysponowali nagraniem z takiej rozmowy, to bez problemu można by się do niego odnieść i nikt by nie
miał wątpliwości po czyjej stronie byłaby racja. Niemniej jednak, smartfony z Androidem mają
ogromny problem z nagrywaniem dźwięku audio podczas tego typu konwersacji, czego efektem jest brak
możliwości niezależnego rejestrowania rozmów telefonicznych. Jeśli jednak posiadamy ukorzenionego
Androida (dostęp do praw administratora root), to możemy te obostrzenia obejść zaprzęgając do pracy
aplikację Call Recorder.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Czym jest tryb lockdown w smartfonie z Androidem</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/czym-jest-tryb-lockdown-w-smartfonie-z-androidem/</link>
      <pubDate>Mon, 27 Sep 2021 05:50:00 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/czym-jest-tryb-lockdown-w-smartfonie-z-androidem/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Jeśli mamy wgranego w miarę nowego Androida (9+) na naszego smartfona i korzystamy aktywnie z tego
urządzenia, to zapewne zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że co kilka dni musimy wpisywać ręcznie
hasło do blokady ekranu i to nawet pomimo aktywnej biometrii w ustawieniach systemu. Co ciekawe,
w stock&#39;owych ROM&#39;ach producentów telefonów (nawet w moim Xiaomi Redmi 9), nie ma żadnej opcji,
która byłaby w stanie skonfigurować czas, po którym taki monit z hasłem ma wyskakiwać. Przyznam, że
trochę mnie ten ficzer denerwował ale nie mogłem z nim w zasadzie nic zrobić i trzeba było nauczyć
się go tolerować. Do niedawna nawet nie wiedziałem, że takie pytanie użytkownika o hasło bierze się
z faktu przejścia telefonu w jeden ze jego trybów pracy, tj. &lt;a href=&#34;https://android-developers.googleblog.com/2020/09/lockscreen-and-authentication.html&#34;&gt;tryb lockdown&lt;/a&gt;, w który telefon
jest przełączany automatycznie zwykle co 72 godziny (3 dni). Ludzie mówią, że ten tryb ma chronić
użytkownika smartfona na wypadek utraty urządzenia. Z racji, że aktualnie wgrałem sobie custom ROM
na bazie AOSP/LineageOS, to postanowiłem sprawdzić czy jakieś opcje konfiguracji tego trybu są w
nim dostępne. Przy okazji chciałem nieco bardziej zapoznać się z tym mechanizmem lockdown&#39;u i
zweryfikować na ile może on być użyteczny.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Kopia zapasowa danych smartfona z Androidem (OAndBackupX, Syncthing)</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/kopia-zapasowa-danych-smartfona-z-androidem-oandbackupx-syncthing/</link>
      <pubDate>Sun, 26 Sep 2021 16:44:00 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/kopia-zapasowa-danych-smartfona-z-androidem-oandbackupx-syncthing/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Jak to zwykło się mawiać w świecie IT: ludzie dzielą się na te osobniki, które robią backup i
te, co backup robić będą. Jakiś czas temu pochyliłem się nad zagadnieniem &lt;a href=&#34;https://morfikov.github.io/post/czy-smartfon-z-androidem-bez-google-apps-services-ma-sens/&#34;&gt;czy smartfon z
Androidem bez Google Play Services ma sens&lt;/a&gt;. Poruszyłem tam problem tworzenia kopi zapasowej
danych użytkownika zgromadzonych w telefonie. W tym podlinkowanym artykule zostało przestawione jak
przy pomocy TWRP dokonać pełnego backupu całego systemu urządzenia i o ile pod względem technicznym
takie podejście było jak najbardziej w pełni do zaakceptowania, to jednak to rozwiązanie miało dość
istotną wadę, tj. na czas backup&#39;u trzeba było wyłączyć smartfon. Parę dni temu natrafiłem
na &lt;a href=&#34;https://github.com/machiav3lli/oandbackupx&#34;&gt;narzędzia OAndBackupX&lt;/a&gt;, które jest w stanie zrobić kopię zapasową wszystkich zainstalowanych
w Androidzie aplikacji (oraz ich ustawień), wliczając w to nawet appki systemowe. OAndBackupX jest
o tyle lepszym rozwiązaniem w stosunku do TWRP, że można przy jego pomocy robić kopię danych
pojedynczych aplikacji, a nie od razu całego ROM&#39;u, co nie tylko jest czasochłonne ale również
zjada sporo miejsca na dysku komputera, czy gdzie ten backup zamierzamy przechowywać. Niestety
OAndBackupX wymaga uprawnień root, zatem na stock&#39;owym ROM&#39;ie producenta naszego telefonu nie damy
rady z tego narzędzia skorzystać. Jeśli jednak mamy alternatywny ROM na bazie AOSP/LineageOS, to
przydałoby się rzucić okiem na ten kawałek oprogramowania, bo zdaje się ono być wielce użyteczne,
zwłaszcza w przypadku osób mojego pokroju, czyli linux&#39;iarzy, którzy o backup swoich danych chcą
zatroszczyć się tylko i wyłącznie we własnym zakresie, zaprzęgając do pracy choćby &lt;a href=&#34;https://github.com/syncthing/syncthing&#34;&gt;Syncthing&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Blokowanie dostępu do sensorów (kamera/mikrofon/gps) aplikacjom w Androidzie</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/blokowanie-dostepu-do-sensorow-kamera-mikrofon-gps-aplikacjom-w-androidzie/</link>
      <pubDate>Wed, 22 Sep 2021 02:04:00 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/blokowanie-dostepu-do-sensorow-kamera-mikrofon-gps-aplikacjom-w-androidzie/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Raczej już nikogo nie dziwią różne moduły elektroniczne implementowane w smartfonach pokroju
żyroskopu, akcelerometru, magnetometru czy też i innych czujników realizujących pewne określone
funkcje. Te wszystkie rzeczy potocznie zwykło nazywać się sensorami i na dobrą sprawę zdążyły się
one zadomowić na dobre w tych naszych telefonach i to do tego stopnia, że nawet sobie nie zdajemy
sprawy, że w ogóle one istnieją i non stop działają w tle. Przekopując ostatnio ustawienia Androida,
natknąłem się w opcjach deweloperskich na dość enigmatycznie brzmiącą opcję &lt;code&gt;Sensors Off&lt;/code&gt; , która
była ukryta pod &lt;code&gt;Quick settings developer tiles&lt;/code&gt; . Zaznaczenie tej opcji sprawiło, że do dyspozycji
użytkownika został oddany dodatkowy kafelek (dostępny z poziomu górnej belki), którego zadaniem
jest sterowanie dostępem aplikacji do sensorów smartfona (nie tylko tych wymienionych wyżej ale też
do kamery mikrofonu, czy nawet GPS). Postanowiłem się trochę pobawić tym mechanizmem i zobaczyć czy
można z niego zrobić jakieś użyteczne narzędzie w kontekście ochrony prywatności.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Pozorowanie lokalizacji GPS w Androidzie (mock location)</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/pozorowanie-lokalizacji-gps-w-androidzie-mock-location/</link>
      <pubDate>Tue, 21 Sep 2021 19:33:00 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/pozorowanie-lokalizacji-gps-w-androidzie-mock-location/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Wiele osób nie pozostawia suchej nitki na mechanizmie geolokalizacji zaszytym w smartfonach z
Androidem na pokładzie. No i faktycznie w sporej części przypadków zastrzeżenia jakie są kierowane
pod adresem lokalizacji/GPS w kwestii permanentnego śledzenia nas przez Google nie są przesadzone.
Niektórzy spierają się, że wystarczy włączyć tryb samolotowy (Airplane Mode) w telefonie i nasza
pozycja przestaje być rejestrowana w czasie rzeczywistym ale nie jest to prawdą. Jakiś czas temu
świat obiegła informacja, że &lt;a href=&#34;https://www.thesun.co.uk/tech/7811918/google-is-tracking-you-even-with-airplane-mode-turned-on/&#34;&gt;Android rejestruje dane geolokalizacji&lt;/a&gt; nawet, gdy tryb samolotowy
jest włączony, a telefon nie ma włożonych kart SIM i to przy jednoczesnym wyłączeniu WiFi i BT. Jak
to do końca jest z tą lokalizacją i czy faktycznie nie da się jej wyłączyć w Androidzie? A może
powinniśmy pójść w drugą stronę i zamiast starać się wyłączać lokalizację, to spróbować oszukać
system przez jej pozorowanie? Taki zabieg jest możliwy ale wymagana jest zewnętrzna aplikacja do
pozorowania lokalizacji, np. &lt;a href=&#34;https://github.com/mcastillof/FakeTraveler&#34;&gt;Fake Traveler&lt;/a&gt;, którą trzeba określić w ustawieniach
deweloperskich Androida. Czy ten zabieg wpłynie pozytywnie na lokalizację w kontekście naszej
prywatności? Czy może lepiej jest jednak zostawić telefon w domu i pójść na niejawne spotkanie bez
tego urządzenia?&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Jak blokować rozmowy GSM w smartfonie z Androidem (YACB)</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/jak-blokowac-rozmowy-gsm-w-smartfonie-z-androidem-yacb/</link>
      <pubDate>Sat, 18 Sep 2021 15:22:00 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/jak-blokowac-rozmowy-gsm-w-smartfonie-z-androidem-yacb/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Czy przytrafiła może wam się taka sytuacja, w której to ktoś dzwonił do was z niewiadomego numeru i
przy tym nie był to nikt, kto by zasługiwał na jakąś większą uwagę z waszej strony? Zwykle, gdy mam
do czynienia z kimś takim, to nawet nie odbieram telefonu. Niemniej jednak, najwyraźniej jeden z
moich numerów ostatnio stał się celem ataku jakiegoś spamera z bliżej nieokreślonego call center i
ten czteroliterowy osobnik wydzwania do mnie od kilku dni średnio co 20 minut i to z wielu różnych
numerów. Do tej pory spamerzy w zasadzie omijali mnie szerokim łukiem ale zachowanie tej dość
nieuprzejmej osoby sprawiło, że postanowiłem opracować jakieś rozwiązanie na wypadek, gdyby takich
osobników z gatunku &amp;quot;brakującego ogniwa ewolucji Homo sapiens&amp;quot; było więcej. Po chwili wertowania
netu udało mi się znaleźć appkę, co się zwie &lt;a href=&#34;https://gitlab.com/xynngh/YetAnotherCallBlocker&#34;&gt;Yet Another Call Blocker&lt;/a&gt; (YACB), która w zasadzie
jest tym, czego standardowo brakuje w każdym smartfonie z Androidem na pokładzie, tj. dość
zaawansowanego filtra rozmów przychodzących realizowanych w przestarzałej już technologi GSM, czyli
w zwykłych rozmowach telefonicznych na komórkę. Jako, że ten YACB jest bardzo ciekawym kawałkiem
oprogramowania i do tego w pełni OpenSource (dostępnym w repozytorium F-Droid), to postanowiłem
napisać o nim kilka słów, bo jest to wręcz nieocenione narzędzie w walce z wszelkim syfem pokroju
różnych spamerów z call center.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Optymalizacja procesu ładowania baterii via ACC w smartfonie z Androidem</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/optymalizacja-procesu-ladowania-baterii-via-acc-w-smartfonie-z-androidem/</link>
      <pubDate>Fri, 03 Sep 2021 20:53:00 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/optymalizacja-procesu-ladowania-baterii-via-acc-w-smartfonie-z-androidem/</guid>
      <description>&lt;p&gt;&lt;a href=&#34;https://morfikov.github.io/post/jak-wgrac-twrp-recovery-i-magisk-w-xiaomi-redmi-9-galahad-lancelot/&#34;&gt;Odblokowanie bootloader&#39;a&lt;/a&gt; w smartfonie Xiaomi Redmi 9 (Galahad/Lancelot) mamy już z głowy.
Podobnie sprawa wygląda z &lt;a href=&#34;https://morfikov.github.io/post/jak-odblokowac-bootloader-w-xiaomi-redmi-9-galahad-lancelot/&#34;&gt;wgrywaniem na partycję recovery obrazu TWRP&lt;/a&gt; i uzyskiwaniem praw
administratora systemu root za sprawą Magisk&#39;a. Te dwa kluczowe procesy otworzyły nam drogę do
nieco bardziej zaawansowanych prac jeśli chodzi o konfigurację samego urządzenia. W tym artykule
nie będziemy się jeszcze bawić we wgrywanie alternatywnych ROM&#39;ów na bazie AOSP/LineageOS ale za to
zainteresujemy się nieco bardziej procesem ładowania samej baterii w takim telefonie. Chodzi
generalnie o fakt przedłużenia żywotności baterii smartfona za sprawą limitowania maksymalnej
wartości, do jakiej można taką baterię podładować podłączając telefon czy to do portu USB
komputera, czy też do pełnowymiarowej ładowarki. Taki stopień konfiguracji można osiągnąć
zaprzęgając do pracy zaawansowany kontroler ładowania (&lt;a href=&#34;https://github.com/VR-25/acc&#34;&gt;Advanced Charging Controller&lt;/a&gt;, ACC),
który manipuluje niskopoziomowymi ustawieniami kernela linux. W standardowym Androidzie tego typu
funkcjonalności nie uświadczymy, przez co bateria zużywa się parokrotnie szybciej niż powinna, co
przekłada się na wymianę urządzenia na nowe po niecałym roku czy dwóch jego użytkowania. Jeśli nie
uśmiecha nam się wydawać hajsu co roku na nowy telefon tylko dlatego, że nie można w nim wymienić
baterii, to powinniśmy rozważyć rozwiązanie jakie nam daje ACC.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Czy smartfon z Androidem bez Google Apps/Services ma sens</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/czy-smartfon-z-androidem-bez-google-apps-services-ma-sens/</link>
      <pubDate>Tue, 16 Apr 2019 21:00:15 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/czy-smartfon-z-androidem-bez-google-apps-services-ma-sens/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Jakiś czas temu &lt;a href=&#34;https://android.com.pl/programowanie/188397-po-co-nam-uslugi-google-play/&#34;&gt;natknąłem się na artykuł&lt;/a&gt; chwalący Google Play Services i sugerujący zarazem,
że nasz smartfon bez tych usług (i appek zależnych od nich) na niewiele się zda człowiekowi. Nie
jest to jednak do końca prawdą i postanowiłem pokazać na żywym przykładzie jak wygląda operowanie na
telefonie z Androidem pozbawionym jakichkolwiek usług czy aplikacji własnościowych od Google. W
rolach głównych wystąpi mój smartfon LG G4C, który jest już dość leciwy ale można na niego wgrać
LineageOS (lub też inny ROM na bazie AOSP). Po wgraniu ROM&#39;u, w telefonie znajduje się jedynie
garstka podstawowych aplikacji (przeglądarka, galeria, itp), które po pierwsze są opensource, a po
drugie można je bez problemu wyłączyć jeśli nie zamierzamy z nich korzystać. Z telefonu można
dzwonić, przeglądać net (WiFi/LTE), robić zdjęcia i używać tego urządzenia do różnego rodzaju
multimediów. W zasadzie czego oczekiwać więcej od telefonu? Niektórzy jednak chcieli by mieć
możliwość używania, np. nawigacji. No i tu już zaczynają się schody, bo na takim w pełni
otwartoźródłowym Androidzie, GPS nie zadziała OOTB i potrzebna nam jest jakaś alternatywa w postaci
pośrednika między aplikacjami a GPS. Standardowo w Andkach tym zadaniem zajmują się właśnie te
usługi Google. Jak więc zatem zmusić GPS do poprawnej pracy nie chcąc przy tym wgrywać sobie tego
rozbudowanego w uprawnieniach szpiega od Google? Problemów naturalnie może być więcej, a to czy
doświadczymy któregokolwiek z nich zależy głównie od odpowiedniej konfiguracji systemu. Niniejszy
artykuł postara się zebrać wszystkie te niezbędne informacje mające na celu zaimplementowanie w
naszym smartfonie otwartoźródłowej alternatywy dla Google Play Services w postaci microG.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Android: OpenCamera i aparat w Neffos C5</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/android-opencamera-i-aparat-w-neffos-c5/</link>
      <pubDate>Tue, 18 Oct 2016 22:53:19 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/android-opencamera-i-aparat-w-neffos-c5/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Ci z was, którzy czytali moją &lt;a href=&#34;https://morfikov.github.io/post/recenzja-smartfon-neffos-c5-od-tp-link/&#34;&gt;recenzję na temat smartfona Neffos C5&lt;/a&gt; od TP-LINK, widzą, że
niezbyt spodobał mi się aparat/kamera zaimplementowany w tym telefonie. Niby jest tutaj 8 mpix na
aparacie głównym (i 5 mpix na selfie) ale przy niezbyt dobrym oświetleniu jakość zdjęć siada dość
znacznie. Abstrahując od samej jakości aparatu, chciałbym się nieco bardziej skupić na
oprogramowaniu do jego obsługi, które Neffos C5 oferuje. Jest ono dość ubogie pod względem
funkcjonalności i mi generalnie przydałoby się nieco więcej opcji, z których mógłbym zrobić jakiś
użytek. Jest wiele aplikacji na Androida, które oferują poszerzenie możliwości aparatu czy kamery w
telefonie. Większość z nich zawiera jednak reklamy, które niezbyt pasują na smartfonie
wyrafinowanego linux&#39;iarza. Postanowiłem zatem poszukać nieco głębiej i w &lt;a href=&#34;https://morfikov.github.io/post/android-repozytorium-aplikacji-opensource-f-droid/&#34;&gt;repozytorium
F-Droid&#39;a&lt;/a&gt; znalazłem &lt;a href=&#34;http://opencamera.org.uk/&#34;&gt;OpenCamera&lt;/a&gt;. Programik bardzo przyzwoity, bez reklam, no i najważniejsze
jest on OpenSource. W tym artykule rzucimy sobie okiem na ten kawałek oprogramowania i zobaczymy
jaką funkcjonalność ono oferuje.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
    <item>
	  <author>Mikhail Morfikov</author>
      <title>Android: Repozytorium aplikacji OpenSource (F-Droid)</title>
      <link>https://morfikov.github.io/post/android-repozytorium-aplikacji-opensource-f-droid/</link>
      <pubDate>Tue, 11 Oct 2016 20:47:13 +0200</pubDate>
      
      <guid>https://morfikov.github.io/post/android-repozytorium-aplikacji-opensource-f-droid/</guid>
      <description>&lt;p&gt;Przeszukując sklep Google Play za nowymi aplikacjami, które mógłbym wgrać na swojego &lt;a href=&#34;https://morfikov.github.io/post/recenzja-smartfon-neffos-c5-od-tp-link/&#34;&gt;Neffos&#39;a
C5&lt;/a&gt;, zawsze staram się zwracać uwagę co tak naprawdę zamierzam zainstalować. Nie chodzi tutaj
tylko o poleconą mi przez kogoś aplikację, a konkretnie jej nazwę, bo te mogą być przecież bardzo
podobne i łatwo zainstalować nie tego app&#39;ka, którego powinniśmy. Android jest prawie jak windows,
no może z tą różnicą, że jest udostępniany na wolnych licencjach. Z racji swojej popularności musi
być bardzo prosty w obsłudze, by nie generować żadnych błędów i problemów wśród korzystających z
niego użytkowników. Z doświadczenia wiem, że prostota obsługi nie zawsze idzie w parze z
bezpieczeństwem, a gdy mamy przed sobą tak popularny system operacyjny jak Android, to już tylko
krok dzieli nas od kompromitacji systemu przez wgranie jakiejś trefnej aplikacji ze sklepu Google.
Nie znam tych wszystkich programików, które są w nim dostępne ale można zrobić lekki przesiew
instalując jedynie aplikacje OpenSource. Przeszukiwanie Google Play pod tym kątem nie jest zbyt
wygodne, dlatego też ktoś postanowił uruchomić &lt;a href=&#34;https://f-droid.org/&#34;&gt;projekt F-Droid&lt;/a&gt; zrzeszający
wolne aplikacje, które możemy wgrać na swój telefon bez większego problemu. Ten wpis będzie
poświęcony właśnie aplikacji F-Droid.&lt;/p&gt;</description>
    </item>
    
  </channel>
</rss>
