Bezpieczeństwo

WordPress: Zmiana domyślnych nazw folderów

Internet to bardzo niebezpieczne miejsce i do tego pełne różnego rodzaju botów szukających ujawnionych już podatności i niekoniecznie rozchodzi się o kod WordPressa. Tak czy inaczej, WodrPress to bardzo popularny CMS, którego instalacja przebiega (i wygląda) praktycznie tak samo i to bez znaczenia gdzie nie zostałby on zainstalowany. Chodzi o to, że zawsze mamy do czynienia z tymi samymi skryptami czy nazwami katalogów. Nie zmieniają się także ścieżki to plików, no i oczywiście pluginy, których większa ilość może zagrozić bezpieczeństwu naszej strony. Nie chodzi mi tutaj o pilnowanie instalacji i ciągłe aktualizowanie kodu, bo to rozumie się samo przez się. Chodzi mi generalnie o zmodyfikowanie nieco samej instalacji WordPress'a, tak by nie przypominała wszystkich pozostałych. W ten sposób możemy się uchronić przed zautomatyzowanymi robotami (i innym syfem), które są w stanie podrzucić coś nam na stronę o ile ta ma domyślne ścieżki. Im wcześniej zabierzemy się za zmianę domyślnych nazw katalogów, tym lepiej, bo jeśli w przyszłości będziemy zmieniać te nazwy i to na blogu czy w serwisie gdzie mamy sporo kontentu w postaci grafiki czy innej załączonej treści, wtedy trzeba będzie te linki przepisać, bo przestaną zwyczajnie działać.

Logjam, czyli nowa podatność w SSL/TLS

Jak donoszą ostatnio media, mamy kolejną dziurę (logjam) dotyczącą szyfrowania SSL/TLS, a konkretnie rozchodzi się o powszechnie stosowany na całym świecie protokół Diffiego-Hellmana . I znów jest podobny scenariusz, bo ten problem nie powinien mieć miejsca ale z powodu wstecznej kompatybilności, tj. zapewnienie wsparcia dla wszystkich tych przestarzałych szyfrów tak by te przedwieczne systemy/maszyny mogły działać, można doprowadzić do osłabienie mechanizmów, które powinny być wykorzystywane obecnie. OK, może nie tyle osłabić, co wykorzystać te słabsze odpowiedniki zamiast tych mocniejszych.

WordPress: Szyfrowanie SSL/TLS

W dzisiejszych czasach bez szyfrowania ani rusz i na dobrą sprawę by prowadzić jakikolwiek serwis www, trzeba wliczyć w koszty overhead jaki niesie ze sobą zaszyfrowanie zawartości takiej witryny. Oczywiście, niektórzy minimalizują straty ograniczając się jedynie do zaszyfrowania formularza rejestracji/logowania lub też i ewentualnego panelu administracyjnego. Tak czy inaczej, WordPress domyślnie nie szyfruje niczego i przydałoby się zmienić nieco jego konfigurację.

Poniższe instrukcje zadziałają jedynie w przypadku gdy pod serwer mamy już podpięty certyfikat. Nie będę tutaj opisywał jak poprawnie skonfigurować serwer Apache by włączyć w nim obsługę szyfrowania SSL/TLS. Jak znajdę trochę czasu, to na pewno wstawię tutaj link do przystępnego opisu.

Bezpieczeństwo Xserver'a pod linux'em

Prawdopodobnie każdy z nas korzysta, lub też i korzystał, ze skrótu klawiszy Ctrl-Alt-Backspace do resetowania środowiska graficznego na linux'ie. Może i to jest wygodny sposób na szybki restart sesji graficznej Xserver'a ale nie do końca jest on bezpieczny. Nie mówię tutaj o samej utracie danych towarzyszącej takiej akcji ale o możliwości obejścia ekranu logowania o ile ta kombinacja klawiszy nie jest wyłączona. Jest też kilka innych rzeczy, które mogą skompromitować źle zabezpieczony Xserver i tej kwestii będzie poświęcony niniejszy wpis.